Wenezuela: Nadzwyczajne uprawnienia dla prezydenta

Parlament Wenezueli przyjął we wtorek w drugim i jednocześnie ostatnim czytaniu ustawę umożliwiającą prezydentowi Nicolasowi Maduro sprawowanie władzy przez rok z pomocą dekretów, aby walczyć z korupcją, drożyzną i "burżuazyjnymi spekulantami".

Nowe regulacje zostały przyjęte minimalną liczbą wymaganych głosów - 99 na 165, czyli większością trzech piątych. Takie samo prawo parlament uchwalał cztery razy za rządów poprzedniego prezydenta, zmarłego w marcu na raka Hugo Chaveza.

Maduro przedstawił parlamentowi w ubiegłym miesiącu prośbę o nadzwyczajne uprawnienia w celu walki z korupcją i "wojną ekonomiczną" prowadzoną, według niego, przez opozycję i jej "imperialistycznych" zagranicznych zwolenników. Jednak zdaniem krytyków rządu chodzi wyłącznie o ograniczenie wpływów opozycji przed wyborami lokalnymi, które odbędą się 8 grudnia.

Reklama

Od przejęcia funkcji przez nowego prezydenta w kwietniu tego roku w Wenezueli pogłębia się kryzys gospodarczy. Inflacja w kraju sięga 54 procent, pogłębiają się braki żywności. Spada realna wartość wenezuelskiej waluty - na czarnym rynku za 1 dolara można już otrzymać ponad 60 bolivarów. Jest to prawie 10 razy więcej niż w wymianie według oficjalnego kursu: 6,3 bolivara za 1 dolara. Jeszcze w 2007 r. realny kurs bolivara był tylko 2-3 razy większy niż kurs oficjalny.

W kraju coraz częściej zdarzają się wyłączenia prądu.

Odpowiedzią Maduro na trudności gospodarki jest reglamentacja towarów, kontrola cen, oskarżenia przedsiębiorców o spekulację i nadmierne zyski. Rząd zamknął szereg sklepów, twierdząc, że zawyżały ceny. Aresztowano ponad 100 biznesmenów.

Dowiedz się więcej na temat: Nicolas Maduro | Wenezuela

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje