Wielkie demonstracje studentów na zachodzie kraju

10-tysięczny marsz studentów przeszedł w poniedziałek ulicami Lwowa z hasłami poparcia dla podpisania umowy stowarzyszeniowej Ukraina-UE na rozpoczynającym się w drugiej połowie tygodnia szczycie Partnerstwa Wschodniego w Wilnie.

Duże akcje na rzecz integracji z UE trwają w Iwano-Frankowsku i Tarnopolu. Studenci uprzedzają, że będą protestować, póki władze nie ustąpią i nie zawrą porozumienia o zbliżeniu ich kraju z Zachodem.

Reklama

W lwowskim marszu uczestniczyli nie tylko studenci miejscowej politechniki i uniwersytetu, ale też słuchacze akademii wojskowej oraz kadeci wojskowego liceum. Udział tych ostatnich wywołał aplauz zgromadzonych, którzy zaczęli wykrzykiwać "Armia jest z narodem!".

Mieszkający we Lwowie publicysta Antin Borkowski zwrócił uwagę, że tak ogromnych protestów jego miasto nie widziało od czasów pomarańczowej rewolucji 2004 r.

- Ci młodzi ludzie nie chcą na swych akcjach żadnych polityków, zresztą przegnali członków partii Swoboda, którzy zaczęli się panoszyć na ich proteście. Młodzi chcą żyć tak, jak ich rówieśnicy na Zachodzie. Ten protest płynie z serca - powiedział w telefonicznej rozmowie z PAP.

Niezadowolenie na Ukrainie wybuchło, gdy w ubiegły czwartek rząd ogłosił, iż wstrzymuje przygotowania do podpisania umowy stowarzyszeniowej z UE. Miało to nastąpić na szczycie w Wilnie.

Dowiedz się więcej na temat: studenci

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje