Wirusy przechwytywały miejsca w kolejce po polskie wizy

Wolne terminy na złożenie wniosku o wydanie polskiej wizy na Białorusi były przez kilka tygodni przechwytywane w ramach sieci komputerów zainfekowanych złośliwym oprogramowaniem. W ten sposób można było przyspieszyć złożenie wniosku lub odsprzedać termin - informuje prasa białoruska.

O znalezieniu szkodliwego programu MSIL/Agent.PYO powiadomiła firma antywirusowa ESET, która już zawiadomiła o tym zespoły powołane do reagowania na zdarzenia naruszające bezpieczeństwo w internecie w Polsce i na Białorusi, CERT-PL i CERT-BY.

Aby złożyć wniosek o wydanie polskiej wizy, należy zapisać się na konkretny termin, wypełniając ankietę w systemie e-Konsulat. Polskie wizy cieszą się na Białorusi dużą popularnością, więc wolne terminy szybko się kończą.

Reklama

Od 20 grudnia na stronie polskiego konsulatu otwarto zapisy na styczniowe terminy składania wniosków wizowych. Jak się okazało, już 16 grudnia operatorzy sieci zawirusowanych komputerów (czyli botnetu) zaczęli rozsyłać szkodliwy program do użytkowników na Białorusi. Według ESET w botnecie znalazło się około 300 komputerów, prawie wszystkie na terenie Białorusi.

Polski konsul w Mińsku Wiktor Jańczuk powiedział w poniedziałek PAP, że nic mu nie wiadomo o tych problemach.

Białorusini otrzymali w 2014 roku ponad 400 tys. polskich wiz - o 16 proc. więcej niż rok wcześniej.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje