Włochy: 27-letni aktor w śpiączce po nieudanej scenie powieszenia

Młody włoski aktor, który pod koniec stycznia trafił w ciężkim stanie do szpitala po nieudanej scenie śmierci na deskach włoskiego Teatro Lux, nie odzyskał przytomności. Jest w śpiączce - podaje CNN, powołując się na włoską policję.

Spektakl w Teatro Lux w Pizie traktował o karnawale, jego zwyczajach i łamaniu tabu w czasie zabawy. Rozpoczął się w sobotę wieczorem i miał trwać do niedzielnego poranka.

27-letni Raphael Schumacher odgrywał role skazanego na śmierć. Do tragicznego wypadku doszło w czasie sceny powieszenia.

Reklama

Włoskie media podały, że po scenie powieszenia alarm podniosła siedząca na widowni młoda absolwentka medycyny, która zorientowała się, że wcielający się w rolę wisielca naprawdę znajdował się od co najmniej kilku minut w stanie anoksji, czyli niedoboru tlenu. Przedstawienie przerwano. 

Sprawę bada policja.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy