​Włochy nie wezmą udziału w operacji w Syrii

Włochy nie wezmą udziału w działaniach militarnych w Syrii, ale udzielą wsparcia logistycznego - podały media, powołując się na źródła rządowe i słowa premiera Paolo Gentiloniego.

Agencja Ansa i inne media przedstawiając stanowisko Kancelarii Premiera w Rzymie podkreślają, że władze włoskie zgodnie z obowiązującymi porozumieniami międzynarodowymi i dwustronnymi będą dalej udzielać wsparcia logistycznego akcjom sił sprzymierzonych, "przyczyniając się do zagwarantowania bezpieczeństwa i ochrony".

Reklama

Według rządu Włoch stabilne i trwałe rozwiązanie sytuacji w Syrii mogą zapewnić "działania na rzecz pokoju" i wysiłki w ramach ONZ.

Premier Gentiloni rozmawiał w czwartek przez telefon z kanclerz Niemiec Angelą Merkel na temat konfliktu syryjskiego. Szef włoskiego rządu - podała jego kancelaria - potępił użycie broni chemicznej przez reżim w Damaszku i łamanie praw człowieka.

Komentatorzy zwracają w mediach uwagę, że wstrzemięźliwe stanowisko władz Włoch wobec rozważanej międzynarodowej operacji zbrojnej w Syrii wynika z tego, że po wyborach z 4 marca rząd Gentiloniego pracuje po złożeniu formalnej dymisji i w oczekiwaniu na powołanie nowego gabinetu.

Nie wyklucza się, że w czasie operacji wykorzystana zostanie amerykańska baza lotnicza Sigonella na Sycylii.


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy