Włochy: Wyborcze plakaty budzą rozbawienie i zdumienie

Jeśli Włosi myśleli, że klasa polityczna niczym ich już nie zaskoczy, znów pomylili się. Tym razem jej przedstawiciele zdumiewają wątpliwą oryginalnością , absurdem i szpetotą swych plakatów przed wyborami samorządowymi, które odbędą się 25 maja.

Na ten dzień we Włoszech wyznaczono nie tylko wybory do Parlamentu Europejskiego, ale także głosowanie w 4104 gminach. Będą tam wybierani burmistrzowie i radni. To oni właśnie prezentują się na plakatach w zdumiewających pozach i kostiumach, nawet w bikini, chwalą się bicepsami i pizzą swego wypieku. Jeden z nich występuje jako sobowtór aktora Johnny'ego Deppa.

Reklama

Niezwykłą fantazją wykazał się kandydat na radnego w mieście Bari w Apulii Pasquale Finocchio z partii Forza Italia byłego premiera Silvio Berlusconiego. Do swego plakatu dołączył też wyborczy "gadżet": woreczki z nasionami kopru włoskiego.

Inny kandydat zachęca na plakacie potencjalnych wyborców: "Chcesz poznać mnie osobiście? Chcesz, żebym przyszedł do ciebie na kawę? Napisz, to przyjdę do twojego domu".

Włoska prasa wybrała najszpetniejszy i zarazem budzący największe rozbawienie plakat kandydata populistycznego Ruchu Pięciu Gwiazd Nicoli Zifarone na radnego w mieście Venosa w regionie Basilicata. Gazety, komentując zdjęcie niestarannie uczesanego młodego człowieka z opuchniętymi oczami, pytają: "dlaczego w drukarni nie powiedziano mu, że to jego najgorsza fotografia?".

Kandydat na burmistrza miasta Bagheria na Sycylii Antonello Restivo chce z kolei zdobyć w nim władzę wykorzystując swe podobieństwo do Johnny'ego Deppa.

Ubiegający się o mandat radnego Campobasso socjalista Lino Chiarizia zapewnia na swym plakacie, że będzie starać się o to, by miasto to było "fashion". Inny aspirujący polityk apeluje do wyborców również po angielsku; pod jego zdjęciem widnieje hasło "I want you".

Komunista Giuseppe Campanelli przedstawia się wyborcom swym przydomkiem "Muflon" oraz z hasłem wyborczym: "Z dala od stada!".

Burmistrzem Acireale na Sycylii chce zostać kandydat, który na plakacie ma na głowie gałązki drzewka cytrynowego wraz z wielkim cytrusem. Inny lokalny działacz wybrał jako wyborczy atrybut pizzę zapewniając o swym przywiązaniu do włoskiej tradycji kulinarnej.

Na plakacie wyborczym kandydata Ruchu Pięciu Gwiazd z Calenzano w Toskanii jest tylko jego głowa, doklejona do rysunku męskiego torsu z potężnymi bicepsami.

Wśród plakatów kandydatów w wyborach do Parlamentu Europejskiego dyskusję na łamach całej włoskiej prasy wywołał tylko jeden, Giorgii Meloni z prawicowego ugrupowania Bracia Włoch. W pełnych ironii komentarzach podkreśla się, że tak bardzo przesadziła z fotoshopem, że upodobniła się do Sharon Stone.

Dowiedz się więcej na temat: Włochy

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje