Włoska prasa: Możliwy rychły powrót Berlusconiego do parlamentu

Były premier Włoch Silvio Berlusconi być może niebawem zasiądzie ponownie w parlamencie, który musiał opuścić 5 lat temu, po tym jak został prawomocnie skazany za oszustwa podatkowe w jego telewizji Mediaset - informuje w niedzielę włoska prasa.

Spodziewany rychły powrót 81-letniego lidera Forza Italia do parlamentu to rezultat sobotniej decyzji sądu w Mediolanie, który niedawno nadzorował odbywanie przez niego kary.

Reklama

Sąd ten orzekł, że Berlusconi może ponownie kandydować do parlamentu, co oznacza jego faktyczną "rehabilitację" i przekreślenie wszystkich skutków wyroku skazującego za oszustwa podatkowe przy zakupie praw telewizyjnych do emisji filmów, wydanego w 2013 roku.

Na mocy ustawy Berlusconi jako osoba prawomocnie skazana otrzymał wtedy 6-letni zakaz kandydowania na wszystkie stanowiska publiczne. Z tego też powodu będąc formalnym przywódcą bloku centroprawicy nie ubiegał się o mandat senatora bądź deputowanego w wyborach 4 marca.

Dziennik "Corriere della Sera" twierdzi, że istnieje plan, jak doprowadzić do powrotu byłego trzykrotnego premiera do parlamentu. Dodaje, że wystarczy, że zwolni się w nim miejsce w rezultacie wyborów samorządowych w Trydencie, które odbędą się w październiku.

Jak zaznacza gazeta, prawdopodobni kandydaci w wyborach władz w Trydencie to politycy zasiadający obecnie w Senacie i Izbie Deputowanych w Rzymie.

"La Repubblica" stawia tezę o niemal pewnym "natychmiastowym" powrocie Berlusconiego. Aby mogło do tego dojść, podkreśla, przywódca centroprawicy nie musi czekać na przyspieszone wybory, jakie może rozpisać prezydent Sergio Mattarella w razie porażki trwających obecnie rozmów na temat powołania rządu.

Rzymska gazeta wyjaśnia, że dzięki obecnej ordynacji wyborczej wystarczy, że zwolni się miejsce w jednej z izb, aktualnie zajmowane przez polityka Forza Italia, wybranego w jednomandatowym okręgu wyborczym. Osoba taka musiałaby dobrowolnie zrezygnować z mandatu.

W takim przypadku rozpisane zostałyby wybory uzupełniające , by zastąpić deputowanego bądź senatora, który podał się do dymisji. Berlusconi zająłby miejsce tej osoby, której na przykład obiecano by jakieś stanowisko lub inną rekompensatę - dodaje dziennik.

Dziennik zauważa też, że doskonałą okazją dla lidera Forza Italia mogłyby stanowić wybory przedstawicieli parlamentu do Krajowej Rady Sądownictwa. Gdyby wybrano jednego z parlamentarzystów ugrupowania Berlusconiego, były premier zająłby to zwolnione miejsce. To by zaś znaczyło, że mógłby odzyskać mandat w ciągu kilku miesięcy- dodaje "La Repubblica".

Z Rzymu Sylwia Wysocka (PAP)

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje