Wpadka 28-latka. Włamał się do sklepu i usnął

Większość z nas, kiedy widzi na drzwiach do sklepu napis "zamknięte", po prostu do niego nie wchodzi. Są jednak tacy, dla których nie stanowi to problemu. 28-letni Ricardo Cordona przez 20 minut forsował drzwi do jednego z mięsnych sklepów, aż w końcu udało mu się wtargnąć do środka. Następnie przeszukał lodówkę, wziął kilka parówek i usnął na fotelu w biurze szefa sklepu. Rano obudziła go policja.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje