Wschodnia część kraju w okowach zimy

Pomimo zbliżającej się kalendarzowej wiosny wschodnia część Niemiec znajduje się nadal w okowach zimy. Opady śniegu i gołoledź były we wtorek przyczyną wielu wypadków drogowych. Służby meteorologiczne ostrzegają przed zaspami na drogach.

W Turyngii w okolicach Sondershausen śmierć poniósł kierowca ciężarówki. Mężczyzna stracił panowanie nad pojazdem, który wpadł na zakręcie w poślizg, wypadł z szosy i uderzył w stojący na poboczu budynek gospodarczy.  

W Brandenburgii, Saksonii-Anhalcie i Saksonii doszło na śliskich i ośnieżonych drogach do licznych kolizji. Policja w Poczdamie pod Berlinem od północy do godz. 7 rano zanotowała aż 110 wypadków, w których obrażenia odniosło 16 osób - podała agencja dpa.  

W Lipsku spadło 10 centymetrów świeżego śniegu, w Goerlitz przy granicy z Polską osiem centymetrów. Kilka tirów wpadło do rowów, inne stawały w poprzek drogi.

Także w Meklemburgii-Pomorzu Przednim intensywne opady śniegu i silny wiatr były przyczyna wypadków. Dwie osoby odniosły w nich obrażenia. Na wyspie Rugia wprowadzono ograniczenia w kursowaniu promów. Do godz. 15 zawieszono promowe połączenie z Trelleborgiem w Szwecji.

Meteorolodzy ostrzegają przed tworzeniem się zasp na drogach. Opady śniegu mają potrwać do godzin popołudniowych.

Dowiedz się więcej na temat: Niemcy | zima | atak zimy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje