Wybory w Słowenii: Czy do urn pójdą młodzi?

Obywatele Słowenii wybierają w niedzielę nowego szefa państwa. Faworytem jest były szef centrolewicowej partii Socjaldemokraci (SD) i obecny prezydent Borut Pahor, który według sondaży ma szansę na zwycięstwo już w pierwszej turze. "Wiele będzie zależało od frekwencji i od tego, czy do urn pójdą młodzi ludzie" - komentuje analityk Tanja Starić

Lokale wyborcze otwarto o godz. 7. Głosowanie potrwa do godz. 19 i wtedy spodziewane są pierwsze sondaże exit polls. Uprawnionych do głosowania jest 1,7 mln Słoweńców.

Reklama

W wyborach startuje dziewięciu kandydatów, ale największe szanse na zwycięstwo ma ubiegający się o drugą kadencję Pahor. Sondaże dawały temu 53-letniemu politykowi, który do wyborów staje jako kandydat niezależny, od 45 do 56 proc. głosów. Pahor, którego kariera polityczna trwa już 30 lat, prezentuje się jako przywódca proeuropejski, o pozytywnym nastawieniu i jako jedyny kandydat, który będzie w stanie zjednoczyć naród.

Jeśli w niedzielę Pahor nie zdobędzie ponad 50 proc. głosów, to konieczna będzie druga tura wyborów, w której według sondaży jego ewentualnym przeciwnikiem może być 39-letni Marjan Szarec. Sondaże dawały temu burmistrzowi miasta Kamnik ok. 20 proc. głosów. Głównym przesłaniem Szareca w kampanii prezydenckiej była konieczność zmiany pokoleniowej w polityce.

"Wiele będzie zależało od frekwencji i od tego, czy do urn pójdą młodzi ludzie. Byłoby to korzystne dla Pahora, który jest królem Instagrama i dlatego najpewniej może liczyć na głosy młodych" - powiedziała analityk Tanja Starić, cytowana przez agencję Reutera.

Pahor, były model, jest znany z umieszczania na Instagramie swych zdjęć z oficjalnych wydarzeń i codziennych obowiązków. Na profilu pojawiają się też fotografie prezydenta uprawiającego sport.

Sukces obecnego prezydenta Miheljak przypisuje właśnie jego zdolnościom komunikacyjnym. "Udało mu się przedstawić siebie wyborcom jako prostego człowieka, jednego z nich. Styl polityczny, jaki przyjął, to dialog na każdy temat. Nie jest agresywny, a wyborcy to lubią i nagradzają takie zachowanie" - wyjaśniał PAP inny słoweński analityk Vlado Miheljak.

Pahor przez wiele lat był liderem SD i stał na czele słoweńskiego rządu w latach 2008-2012, czyli tuż przed największym kryzysem finansowym w historii Słowenii. W 2013 roku krajowi o włos udało się uniknąć międzynarodowej pomocy dla banków.

Ewentualna druga tura odbędzie się 12 listopada.

Chociaż funkcja prezydenta Słowenii ma raczej charakter ceremonialny, to szef państwa ma pewne uprawnienia, m.in. przy proponowaniu kandydatów na sędziów Trybunału Konstytucyjnego, wybieraniu przedstawicieli dyplomacji czy walce z korupcją.

To szóste wybory prezydenckie w Słowenii od opuszczenia Jugosławii i uzyskania niepodległości w 1991 roku.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje