Wypadek polskiego busa w Czechach, są ofiary

Poniedziałek, 19 marca 2012 (06:44)

Dwóch Polaków zginęło w poniedziałek w zachodnich Czechach w wyniku zderzenia polskiego mikrobusu z ciężarówką - poinformowała czeska policja. Siedmiu Polaków odniosło obrażenia, stan dwóch jest poważny.

Zdjęcie

Polski bus po wypadku w Czechach /PAP/EPA
Polski bus po wypadku w Czechach
/PAP/EPA
Polski konsul w Pradze Marek Pędzich powiedział, że w szpitalach w Rokycanach i Pilznie nadal przebywa sześć osób; jedna już została zwolniona, kolejna czeka na wypisanie w ciągu dnia. Jak podkreślił konsul, ich stan jest dobry, odnieśli obrażenia nie zagrażające życiu - potłuczenia, złamania.

Dwie osoby przebywają też na oddziale intensywnej terapii; trwa ocena ich stanu zdrowia. Są przy nich pracownicy polskich służb dyplomatycznych.

Reklama

Według czeskiej policji do wypadku doszło ok. godz. 3 nad ranem na autostradzie D5 w okolicach miasta Rokycany, na trasie prowadzącej z Pragi do granicy z Niemcami. Z niewyjaśnionych przyczyn mikrobus z polskimi tablicami rejestracyjnymi uderzył w naczepę jadącego przed nim tira. Przypuszcza się, że kierowca mikrobusu zasnął.

- Bus wbił się pod tira, ale nie wiadomo z jakiej przyczyny - powiedział konsul Pędzich.

Ciężko rannych do szpitala w Pilznie przetransportował śmigłowiec, pozostali trafili do szpitala w pobliskich Rokycanach.

Z powodu wypadku autostrada przez kilka godzin była częściowo zamknięta.

Dodatkowe obowiązkowe badania okresowe na prawo jazdy? Dołącz do dyskusji na FORUM

INTERIA.PL/PAP
Więcej na temat:Czechy | wypadek busa