Wysoki Komisarz ONZ zaniepokojony sytuacją w Polsce

Wysoki Komisarz ONZ ds. Praw Człowieka (UNHCHR) Zeid Ra'ad al-Hussein krytycznie ocenił sytuację w Polsce i wyraził zaniepokojenie wprowadzanymi w kraju reformami. W opublikowanym oświadczeniu wezwano polskie władze "do prowadzenia konstruktywnego dialogu z organizacjami zajmującymi się kwestiami praw człowieka i praworządności oraz do przywrócenia systemu mechanizmów kontroli koniecznych w funkcjonującej demokracji".

Zeid Ra'ad al-Hussein przedstawił w środę (7 marca) na forum Rady Praw Człowieka ONZ doroczny raport na temat przestrzegania podstawowych praw człowieka na świecie. Podczas przemówienia w Genewie krytycznie ocenił sytuację m.in. w Polsce.

Reklama

"W ciągu ostatnich kilku lat w Polsce reformy Trybunału Konstytucyjnego i sądownictwa utorowały drogę do stronniczej interpretacji konstytucji i prawa krajowego, a ponadto poważnie osłabiły mechanizmy gwarantujące zachowanie równowagi politycznej" - oświadczył szef UNHCHR.

Wskazał również, że "inne środki wprowadzone przez rząd naruszyły prawo do wolności zgromadzeń, upolityczniły Biuro Prokuratora Generalnego, zwiększyły uprawnienia służb specjalnych i doprowadziły do znacznego umocnienia kontroli władzy wykonawczej nad sądownictwem, mediami, społeczeństwem obywatelskim i innymi sferami życia publicznego".

Zeid Ra'ad al-Hussein podkreślił też, że "jest zaniepokojony środkami podważającymi prawo do prywatności oraz prawa do zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego". 

"Niepokoją mnie również szeroko rozpowszechnione doniesienia o tym, że rząd często przyjmuje bierną postawę wobec rosnącej liczby przestępstw z nienawiści i incydentów mowy nienawiści przeciwko mniejszościom i migrantom" - oświadczył.

Wezwał polski rząd do wycofania się lub zmiany "problematycznych środków" oraz wdrożenia zaleceń Specjalnego Sprawozdawcy ONZ ds. Niezależności Sędziów i Prawników.

Całość raportu przeczytasz TUTAJ

Wnioski po dwóch wizytach w Polsce

Szerzej o zastrzeżeniach do reform wprowadzanych w Polsce napisano w komunikacie opublikowanym tego samego dnia (7 marca) przez Biuro Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka w Brukseli. W oświadczeniu wyrażono "zaniepokojenie w związku z malejącą przestrzenią dla społeczeństwa obywatelskiego, zagrożoną niezależnością systemu sądownictwa oraz wzrostem retoryki ekstremistycznej".

Wizyty brukselskiego Biura w Polsce miały miejsce w grudniu 2017 r. oraz lutym 2018 r. Spotkano się wówczas z przedstawicielami rządu, RPO oraz organizacjami zajmującymi się prawami człowieka (m.in. prawami kobiet, wolnością wypowiedzi, prawami osób niepełnosprawnych, osób LGBT i mniejszości religijnych).

"Nasza wizyta potwierdziła, że reformy wprowadzane od 2015 r. stopniowo niszczą podstawowe mechanizmy kontrolne w Polsce oraz negatywnie wpłynęły na prawo do wolności zgromadzeń, zrzeszania się i wypowiedzi. To znacznie zmniejszyło przestrzeń konstruktywnego dialogu między rządem, a społeczeństwem obywatelskim" - oceniła Birgit Van Hout, europejska przedstawicielka UNHCHR.

Van Hout wskazała, że "szereg niezależnych instytucji zostało rozwiązanych, osłabiono ich znaczenie, poddano cięciom finansowym lub zagrożono nimi". 

"Niektóre z organizacji padły ofiarami kampanii oszczerczych zainicjowanych przez czołowych polityków i media" - napisano w komunikacie.

"Niepokojące zjawisko" i "poczucie bezbronności"

"Niepokojącym zjawiskiem było uchwalenie ustawy o Narodowym Instytucie Wolności - Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego, którą kilku przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego określiło jako główny instrument służący do uciszania osób lub podmiotów, które nie zgadzają się z rządem" - czytamy w komunikacie.

Jak podkreśliła Van Hout, "przedstawiciele społeczeństwa obywatelskiego wyjaśnili, że czują się bezbronni".

"Poważne naruszenie podziału władzy"

W oświadczeniu odniesiono się też do reform dotyczących Sądu Najwyższego, prokuratury i KRS. 

Jak podkreśliła Van Hout, wprowadzenie ich w życie w proponowanym kształcie "z praktycznego punktu widzenia będzie poważnym naruszeniem podziału władzy w Polsce".

Ustawa o IPN i mowa nienawiści

Brukselskie Biuro wyraziło również zaniepokojenie z powodu znowelizowanej niedawno ustawy o IPN, która - jak napisano "może prowadzić do trzech lat pozbawienia wolności dla tych, którzy powołują się na nazistowskie obozy koncentracyjne z czasu II wojny światowej jako 'polskie obozy śmierci'". 

Podkreślono też, że członkowie społeczności żydowskiej i muzułmańskiej są zaniepokojeni "rosnącą mową nienawiści i dyskryminacją w polskim społeczeństwie". 

"Jedna z osób powiedziała: 'Kiedy przywódcy polityczni i media odnoszą się do imigrantów i uchodźców jak do osób, które przynoszą choroby do Polski i pośrednio sugerują, że inwazja islamska nadchodzi, jak można się dziwić, że poziom ksenofobii wzrasta?" - przytoczono wypowiedź w oświadczeniu.

Apel UNHCHR do polskiego rządu

Brukselskie Biuro Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka wezwało w podsumowaniu polski rząd "do przeprowadzenia konstruktywnego dialogu z organizacjami zajmującymi się kwestiami praw człowieka i praworządności", a także do "przywrócenia systemu mechanizmów kontroli koniecznych w funkcjonującej demokracji".

Więcej na ten temat przeczytasz TUTAJ

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy