Zabójstwa policjantów w USA. Głos Donalda Trumpa

Prezydent USA Donald Trump powiedział w poniedziałek na Kapitolu, że zabójstwa policjantów w stylu zasadzek, które miały miejsce w społecznościach mniejszości narodowych są "plamą na tkaninie społeczeństwa". Wyraził on także całkowite poparcie dla stróżów prawa i ich pracy.

Prezydent Trump, przemawiając z okazji 36. Dnia Pamięci Narodowej Służb Mundurowych w ramach Narodowego Tygodnia Policji, nawiązał tym do zeszłorocznych napięć w społecznościach afroamerykańskich oraz dodał, że za dużo Amerykanów przeciwstawia się służbom mundurowym i przez to utrudnia im pracę.

Reklama

"Żyjemy w czasach, w których nasza policja jest nie tylko niesłusznie oczerniana i zniesławiana, ale także spotyka się z wrogością i przemocą (...) W zeszłym roku zostało zabitych więcej oficerów policji niż w jakimkolwiek innym roku od ponad dwóch dekad" - powiedział prezydent.

Trump dodał, że "należy przedkładać prawdę ponad politykę, sprawiedliwość ponad układy, a bezpieczeństwo Amerykanów ponad wszystko; jesteśmy to winni poległym stróżom prawa i ich pamięci."

Prezydent podkreślił także, że "ataki na policjantów muszą się zakończyć i to natychmiast". Obywatele amerykańscy muszą, jak zaznaczył Trump, współpracować ze sobą i stróżami prawa, tak aby społeczeństwa były dla wszystkich bezpieczniejsze. Prezydent USA nawiązał przy tym do zasadzek na policję, które miały miejsce w zeszłym roku w Baton Rouge i w Dallas.

Niektórzy stróże prawa krytykowali byłego prezydenta Baracka Obamę za to, że podczas szczytu napięć pomiędzy policją a mniejszościami narodowymi w zeszłym roku, zamiast wspierać policję, rozzuchwalał swoim postępowaniem ruch Black Lives Matter (Życie Czarnych ma znaczenie), narażając tym samym bezpieczeństwo policjantów.

Obama powołał specjalną grupę zadaniową, która miała zająć się działaniami policji i nowymi praktykami ukierunkowanymi na budowę lepszych relacji pomiędzy departamentami policji a społecznościami mniejszości narodowych.

Trump poniekąd nawiązał do tych wysiłków, mówiąc obecnym na Kapitolu policjantom: "Chcę żebyście wiedzieli, że patriotyczni Amerykanie wszystkich ras prawdziwie kochają i wspierają policję. Bardzo smutne jest to, że wielu współczesnych polityków nie chce tego powiedzieć, bo uważa, że jest to niepoprawne politycznie albo może urazić ich wyborców".

"Ja będę o tym mówił i będę to mówił z dumą" - zapewnił. Prezydent zaapelował jednocześnie: "Niech dzisiejszy dzień będzie początkiem nowej ery szacunku dla naszych służb mundurowych".

Uroczystości 36. Dnia Pamięci Narodowej Służb Mundurowych w ramach Narodowego Tygodnia Policji upamiętniają stróżów prawa, którzy w zeszłym roku oddali życie podczas pełnienia swoich obowiązków służbowych.

Z Waszyngtonu Joanna Korycińska

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje