Zabytkowy samolot spadł do rzeki Hudson. 56-letni pilot zginął na miejscu

​Zabytkowy samolot z czasów II Wojny Światowej spadł do rzeki Hudson w Nowym Jorku. 56-letni pilot zginął na miejscu. Płetwonurkowie odnaleźli ciało lotnika po kilku godzinach poszukiwań.


Reklama

Myśliwiec był jednym z trzech zabytkowych samolotów, które brały tego dnia udział w pokazach zorganizowanych przez Amerykańskie Muzeum Sił Powietrznych. Prawdopodobną przyczyną katastrofy była awaria silnika. 

Maszyna uzbrojona była oryginalnie w osiem karabinów maszynowych. Mogła przenosić bomby i rakiety. Był to największy w historii lotnictwa tego typu samolot napędzany jednym silnikiem tłokowym. W pełni uzbrojony ważył niemal 8 ton.

X-news

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje