Zagadka zaginięcia 4-osobowej rodziny. Zwłoki na pustyni

Na pustyni w Kalifornii w płytkim grobie znaleziono zwłoki czteroosobowej rodziny. Małżeństwo McStay'ów i dwójka ich dzieci zaginęli w 2010 roku. Nadal nie wiadomo, co było przyczyną ich śmierci.

W poniedziałek informację o znalezieniu ciał przekazał policji motocyklista, który zauważył leżące na ziemi kości, wyciągnięte z grobów najprawdopodobniej przez zwierzęta.

Reklama

- Dzięki dokumentacji dentystycznej zidentyfikowaliśmy dorosłe ofiary. To Summer i Joseph McStay. Sądzimy, że dwa pozostałe ciała należą do ich synów - mówił w piątek John McMahon, szeryf hrabstwa San Bernardino. Zwłoki członków rodziny znaleziono około 160 kilometrów od ich domu.

McMahon dodał, że okoliczności znalezienia ciał wskazują na morderstwo. Szeryf nie ujawnił jednak, jak doszło do zbrodni. Odmówił też odpowiedzi na pytanie, czy rodzina stała się ofiarą gangu narkotykowego.

McStay’owie zniknęli bez śladu 4 lutego 2010 roku. Tuż po zaginięciu rodziny policja nie znalazła w ich domu w Fallbrook śladów włamania. Nie było też śladów krwi, ani jakiejkolwiek przemocy.

  Jakiś czas później policja weszła w posiadanie nagrania z monitoringu pokazującego czteroosobową rodzinę przekraczającą granicę z Meksykiem. Samochód McStay’ów znaleziono kilka ulic od przejścia granicznego. Wcześniej rodzina nie mówiła nikomu, by miała zamiar wyjechać z miasta.

Zagadka zaginięcia McStay'ów pozostaje nierozwiązana. Nadal nie wiadomo, kto i dlaczego ich zabił.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje