Zakazany film dotrze do Korei Północnej na balonach

Parodia północnokoreańskiego przywódcy Kim Dzong Una - film "Wywiad ze Słońcem Narodu" - ma dotrzeć do Korei Północnej na balonach. Taki jest plan jednego z północnokoreańskich uchodźców.

Wypuszczanie z koreańskiej granicy balonów z helem to jeden ze sposobów, dzięki któremu obrońcy praw człowieka z Południa komunikują się z izolowanymi mieszkańcami Północy. Zazwyczaj do balonów przymocowują propagandowe ulotki lub amerykańskie dolary o małych nominałach, które można łatwiej wymienić na lokalną walutę.

Park Sang Hak - uciekinier z Północy - zamierza pod koniec stycznia przesłać balonami na Północ budzący kontrowersje film "Wywiad ze Słońcem Narodu".

To właśnie ta produkcja spowodowała atak hakerów na hollywoodzkie studio Sony Pictures, gdzie powstał obraz. Wypuszczenie balonów może jednak doprowadzić do wzrostu napięć na Półwyspie.

Balony są zazwyczaj zestrzeliwane przez północnokoreańską armię, a podczas ostatniego takiego wydarzenia doszło do wymiany ognia z armią Południa.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy