Żałoba narodowa w Serbii po masakrze. 60-latek zabił 13 osób

W Serbii dziś dzień żałoby narodowej po wczorajszej masakrze we wsi Velika Ivancza. 60-letni mężczyzna zastrzelił tam 13 osób, w tym swoją matkę i syna.


Serbskie flagi państwowe są opuszczone do połowy masztów. Odwołano wszelkie imprezy rozrywkowe, a radio i telewizja nadają muzykę poważną. W kioskach ukazały się żałobne wydania gazet. "Największa zbrodnia w historii Serbii" - pisze dziennik "Nase novine".
Wczoraj rano 60-letni mężczyzna, uczestnik wojny w Chorwacji w latach 90-tych, zastrzelił swojego syna, po czym zaczął strzelać do krewnych i sąsiadów, mieszkających w najbliższych domach. W sumie zabił sześciu mężczyzn, sześć kobiet i dwuletnie dziecko. Sprawca postrzelił następnie żonę i próbował sam się zastrzelić. Mężczyzna jest w stanie krytycznym, stan jego żony się poprawia.
Motywy zbrodni nie zostały dotąd ustalone. Sprawca, który miał pozwolenie na broń, nie miał konfliktów z prawem ani nie leczył się psychiatrycznie.

Dowiedz się więcej na temat: Serbia | strzelanina | zabójstwo

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy