Zamach ETA w Bilbao - ranni policjanci

Siedmiu hiszpańskich policjantów zostało rannych w czwartek rano w Bilbao, w Kraju Basków, na północy Hiszpanii, w wyniku eksplozji bomby, podłożonej przez baskijskich separatystów z ETA - poinformowały władze lokalne i policja.

Wcześniej podawano, że obrażenia odniosło trzech funkcjonariuszy. Wybuch spowodował znaczne szkody materialne.

Reklama

Policyjna rzeczniczka powiedziała, że wcześniej ETA ostrzegła przed zamachem. Ranni policjanci zabezpieczali bombę, ukrytą w torbie i podłożoną pod lokalnym biurem rządzącej Hiszpańskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej (PSOE).

- Słuchajcie uważnie, dzwonię w imieniu ETA. W ciągu pół godziny dojdzie do eksplozji pod Domem Ludowym w dzielnicy La Pena. Gora ETA askatuta (po baskijsku: Niech żyje wolna ETA) - powiedział głos, przekazujący władzom ostrzeżenie.

Według autonomicznego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Kraju Basków, do wybuchu doszło około godziny 6.00 rano, godzinę po ostrzeżeniu. Dwóch policjantów zostało ogłuszonych, trzeci został rzucony na ziemię pod wpływem fali uderzeniowej, pozostałych czterech poraniły odłamki szkła z wybitych szyb.

Eksplozja uszkodziła sieć wodociągową, co doprowadziło do wstrzymania dostaw wody w okolicy.

Radykalna ETA (po baskijsku Euskadi Ta Askatasuna, czyli Kraj Basków i Wolność) od niemal 40 lat prowadzi walkę zbrojną z użyciem metod terrorystycznych o oderwanie Kraju Basków od Hiszpanii. Dotąd w konflikcie zginęło ponad 800 ludzi.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: ranni | policja | bilbao | zamachy | ETA

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje