Zamach na dziennikarza. Policja ma nowe dowody

Pojawiają się nowe dowody w sprawie zamachu na Pawła Szeremeta. Dziennikarz zginął w lipcu w wyniku eksplozji bomby podłożonej w samochodzie którym podróżował. Według przecieków ukraińskich mediów policja dotarła do nagrań, na których widać wizerunki podejrzanych.

Jak podaje portal Ukraińska Prawda policja uzyskała film z kamer technicznych. Widać na nim wizerunki kobiety i mężczyzny, którzy podkładają ładunek wybuchowy pod autem dziennikarza.

Reklama

W zeszłym tygodniu policja informowała o tym, że ma nagrania domniemanych sprawców, ale ich wizerunki były dość niewyraźne. Obecne nagrania mają pokazywać sprawców z innej perspektywy.

Lada dzień najprawdopodobniej będą też dostępne wyniki analizy użytych materiałów wybuchowych. Mają ich dokonać włączeni do śledztwa specjaliści z FBI.

Policjanci kilka dni temu informowali, że wciąż rozpatrują cztery motywy zbrodni: osobista niechęć wobec dziennikarza, jego działalność zawodowa, chęć destabilizacji sytuacji w kraju oraz to, że celem ataku była tak naprawdę Ołena Prytuła - towarzyszka życia Szeremeta, a zawodowo szefowa Ukraińskiej Prawdy.

Samochód, którym jechał Paweł Szeremet wybuchł 20 lipca w centrum Kijowa.

Dowiedz się więcej na temat: Paweł Szeremet

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje