Zamrożenie irańskiego programu nuklearnego: USA straszą sankcjami

Senat Stanów Zjednoczonych zagroził w czwartek Teheranowi nowymi sankcjami, jeśli Iran złamie negocjowaną umowę z sześcioma mocarstwami ws. zamrożenia irańskiego programu nuklearnego. Za przyjęciem niewiążącej poprawki w tej sprawie głosowali zgodnie wszyscy senatorowie.

Choć poprawka, dołączona do negocjowanego obecnie budżetu federalnego, nie ma mocy wiążącej prawnie, to jest demonstracją, że senatorowie są gotowi pilnie działać, by ukarać Iran, jeśli ten złamie tymczasowe lub obecnie negocjowane stałe porozumienie ws. irańskiego programu nuklearnego.

Reklama

Poprawkę zgłosił republikański senator Mark Kirk, ale poparli ją wszyscy Demokraci, gdyż  - jak tłumaczyli - udało im się wypracować zapis, który daje prezydentowi Barackowi Obamie wystarczające pole do negocjacji. Z kolei Republikanie, którzy bezskutecznie od ponad roku próbują zaostrzyć sankcje wobec Iranu, interpretowali przyjęcie poprawki jako małe zwycięstwo, wierząc, że Demokraci przyłączą się do nich, gdy dojdzie do głosowania ws. prawnie wiążących nowych sankcji.

- Jeśli odkryjemy, że Iran kontynuuje rozwój programu nuklearnego to będę mógł to przypomnieć wszystkim stu senatorom, którzy dziś ze mną głosowali - powiedział Kirk.

W Lozannie w Szwajcarii postępują rozmowy w sprawie umowy dotyczącej zamrożenia irańskiego programu nuklearnego w zamian za złagodzenie sankcji międzynarodowych wobec Teheranu. Nowy termin ostatecznego porozumienia mocarstw: USA, Rosji, Chin, Wielkiej Brytanii i Rosji oraz Niemiec (grupa 5+1) z Iranem upływa 30 czerwca, ale negocjatorzy mają nadzieję osiągnąć porozumienie co do głównych punktów do końca marca.

Kongresmeni z Partii Republikańskiej wyrażają obawy, że administracja USA idzie w tych negocjacjach na zbyt daleko posunięte ustępstwa wobec Teheranu. Krytykują zwłaszcza to, że umowa o ograniczeniu irańskiego programu miałaby obowiązywać tylko przez określony czas, najprawdopodobniej około 10 lat, po którym Iran - jak przekonują - będzie mógł wznowić wzbogacanie uranu i wejść w posiadanie broni jądrowej.

Ponadto parlamentarzyści nie chcą pogodzić się z tym, że administracja USA - jak poinformował niedawno sekretarz stanu John Kerry - nie planuje przedłożyć ostatecznej umowy z Iranem do zaaprobowania Kongresowi. Komisja spraw zagranicznych Senatu planuje przyjąć w połowie kwietnia projekt ustawy, która zmuszałaby prezydenta Obamę do poddania pod głosowanie w Kongresie jakiegokolwiek porozumienia grupy  5+1 z Iranem. W myśl tekstu tej ustawy parlamentarzyści mieliby 60 dni na ewentualne zablokowanie wejścia w życie umowy.

Negocjowane porozumienie z Iranem ma zastąpić tymczasową umowę zawartą 24 listopada 2013 r.; przewidywała ona zamrożenie niektórych części irańskiego programu nuklearnego w zamian za częściowe zniesienie zagranicznych sankcji.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje