Zaskakujące wystąpienie brytyjskiego polityka

Lider brytyjskiej Partii Niepodległości UKIP wystąpił z niespodziewanym apelem o otwarcie granic dla uchodźców wojennych z Syrii. Brytyjski rząd odmawia wpuszczenia ich do kraju, podobnie jak większość państw Unii Europejskiej.

Lider antyunijnej i antyimigracyjnej zazwyczaj partii UKIP zaskoczył innych brytyjskich polityków deklarując w wiadomościach telewizji BBC: "Uważam, że uchodźcy to coś zupełnie innego niż imigracja ekonomiczna i nasz kraj powinien honorować ducha konwencji z 1951 roku o statusie uchodźcy. To jest nasza wspólna odpowiedzialność w wolnym świecie zachodnim, żeby pomóc części tych ludzi uciekających z Syrii dosłownie w obawie o swoje życie."

Reklama

Nigel Farage nie sprecyzował ile osób powinna przyjąć Wielka Brytania. Dotychczas tylko 10 państw Unii Europejskiej odpowiedziało na apel ONZ i zgodziło się przyjąć 12 tysięcy spośród ponad dwóch milionów uchodźców syryjskich w Libanie, Jordanii, Iraku, Turcji i Egipcie.

Brytyjski rząd zasłania się tym, że udzielił już uciekinierom z Syrii największej pomocy finansowej spośród państw Unii - ponad pół miliarda funtów - i zadeklarował dalsze sumy.

Dowiedz się więcej na temat: polityk | Wielka Brytania | Syria | podsumowanie roku

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje