Zgubił żonę na stacji. Zorientował się po przejechaniu 100 km

​W Brazylii pewien turysta zostawił żonę na stacji benzynowej, a brak małżonki zauważył dopiero... po przejechaniu stu kilometrów.

Para z Argentyny, wracając z urlopu, zatrzymała się na stacji. Mąż imieniem Walter poszedł do łazienki, a gdy wrócił, nie zauważył, że żona Claudia wysiadła z samochodu - i pojechał dalej. Na brak mamy nie zwrócił też uwagi nastoletni syn, bo był zajęty grą na smartfonie. 

Reklama

Walter zawrócił po przejechaniu stu kilometrów. W tym czasie Claudia zdążyła zwrócić się o pomoc do obsługi stacji benzynowej, która wezwała policję. 

Jak relacjonują funkcjonariusze, kobieta zdenerwowała się o wiele bardziej, gdy roztargniony mąż wreszcie pojawił się z powrotem na stacji benzynowej niż wcześniej, gdy odjechał bez niej. "Zaczęła od kopania samochodu" - opowiada miejscowy policjant.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje