Znicz olimpijski w Indiach

Znicz z ogniem olimpijskim znalazł się w czwartek rano, czasu miejscowego, w stolicy Indii New Delhi, gdzie został przewieziony samolotem z Pakistanu.

Władze zastosowały nadzwyczajne środki bezpieczeństwa. Zmobilizowano tysiące policjantów obawiając się wystąpień emigrantów z Tybetu, których wielu mieszka w New Delhi.

Reklama

Ze względów bezpieczeństwa skrócono trasę sztafety ulicami New Delhi do 1/3 planowanej długości. Sztafeta pobiegnie arterią, na której odbywają się doroczne parady z okazji Dnia Republiki, ale nie podano dokładnego czasu jej rozpoczęcia.

Trasa sztafety przebiega w sąsiedztwie gmachu parlamentu i gmachów ministerstw.

Mimo, że duchowy przywódca Tybetu - dalajlama, który przebywa na emigracji w Indiach, poparł Igrzyska Olimpijskie w Pekinie, jej przeciwnicy zapowiedzieli, że będą usiłowali zakłócić przebieg sztafety ze zniczem olimpijskim.

Dalajlama wezwał do powstrzymania się od tego rodzaju akcji, jednak nie położyło to kresu protestom.

Podczas poprzednich odcinków sztafety - w Londynie, Paryżu i San Francisco - dochodziło do masowych protestów z powodu brutalnego tłumienia przez Pekin niepodległościowych wystąpień w Tybecie. Manifestowano także przeciwko chińskiej polityce wobec Sudanu. Chinom zarzuca się, że nie wykorzystują swych wpływów w tym kraju, by powstrzymać ludobójstwo w prowincji Darfur.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: new delhi | delhi | olimpijski | znicz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje