
- Sądzę, iż po styczniowym konflikcie przesyłowym (z Ukrainą) nie należy wykluczać, że projekt bałtyckiego LNG zostanie ponownie rozpatrzony - oświadczył w ubiegłym tygodniu dyrektor departamentu kontaktów gospodarczych z zagranicą Gazpromu Stanisław Cygankow.
Wcześniej prezes rosyjskiego monopolisty Aleksiej Miller zapowiedział, że Gazprom może zrewidować swoją strategię w dziedzinie LNG. Szef Gazpromu powiązał to z podpisaniem szeregu - jak to ujął - "ryzykownych dokumentów, które nie uwzględniają stanowiska Rosji".
Według rosyjskich analityków, podpisana 23 marca przez Ukrainę i Unię Europejską deklaracja o modernizacji ukraińskiej sieci przesyłu gazu zmuszają rosyjski koncern do poszukiwania nowych rynków zbytu, aby uniknąć uzależnienia od odbiorców w Europie.
Zdaniem cytowanego przez dziennik "RBK-daily" Piotra Klujewa z firmy consultingowej "2K-Audit", dywersyfikacja rynków zbytu jest obecnie jednym z priorytetów Gazpromu.
Zgodnie z planami, porzuconymi przez monopolistę w lutym 2008 roku, fabryka LNG miała powstać w Primorsku, na północny wschód od Petersburga. Miała produkować od 5 mln do 7,2 mln ton skroplonego gazu rocznie.
Uruchomienie Baltic LNG przewidywano na lata 2011-12. Koszt inwestycji szacowano na 3,7 mld dolarów. Surowiec z bałtyckiej fabryki miał być przeznaczony głównie dla odbiorców w USA i Kanadzie.
Według nieoficjalnych informacji, partnerami Gazpromu w tym przedsięwzięciu miały być cztery zagraniczne koncerny - włoski Eni, brytyjski BP, japoński Mitsubishi i kanadyjski Petro-Canada.
Rosyjski koncern w zeszłym roku odstąpił od tego projektu, gdyż jego realizacja wymaga rozbudowy infrastruktury przesyłu gazu w północno-zachodniej Rosji, co zwiększy koszty surowca dla Baltic LNG do ponad 100 dolarów za 1000 metrów sześciennych.
W lutym bieżącego roku Gazprom uruchomił swoją pierwszą fabrykę LNG. Powstała ona w miejscowości Prigorodnoje, na południu Sachalinu. Jest obliczona na wytwarzanie 9,6 mln ton skroplonego gazu rocznie. Paliwo przeznaczone jest na rynki Japonii, Korei Płd. i USA.








~AntyTPPR
a teraz KGBisty możecie wozić gaz do Mongolii przez kanał Panamski:-))
~PL
Mongołów i przywozić tą samą drogą, jeszcze drożej? Tylko żydowski idiota może coś takiego pisać!
~Gazownik
To, że nasi najlepsi sojusznicy błyskawicznie weszli na rosyjski rynek mięsny po tym jak nas z ni...
~Rozbawion
muszą ją importować od Polski czy Cypru?:-))))
~Antykacap
Jestem za. Niech odetną sobie 80% dochodów do budżetu.:-)
~rozbawiony
co Rosja u siebie robi ze swoim gazem! Paniali?
~Pollock
prawo robić ze swoim gazem to na co ma ochotę. Polaczki jej tego nie zabraniają. Polaczki równie...
~a.
w końcu nie muszą karmić złodziejskiej Ukrainy
~Rozbawion
co to przewidywał ceny ropy na poziomie 250 USD za baryłkę?
~Jerzy
"Gazprom może skraplać", ale "Gazprom będzie skraplał".
dodaj komentarz »wszystkie wątki »