- Ludzie, którzy do nas przyjeżdżają, najpierw będą kontrolowani przez lekarzy, a dopiero potem przejdą kontrolę graniczną i celną - powiedział w czwartek Wołodymyr Szeremeta, rzecznik zachodniego oddziału SG we Lwowie, cytowany przez portal informacyjny Zaxid.net.
Jak poinformował, od czwartku pracujący na ukraińsko-polskich przejściach granicznych funkcjonariusze noszą maski ochronne.
Tego dnia ukraińskie władze poinformowały, że liczba ofiar śmiertelnych wirusowego zapalenia płuc i powikłań pogrypowych, które rozprzestrzeniają się na zachodniej Ukrainie, wzrosła w ciągu ostatniej doby do 34. Dzień wcześniej informowano o 20 zmarłych.
Według zespołu eksperckiego, który spotkał się w czwartek w Warszawie, w polskich województwach przygranicznych nie odnotowano nietypowego wzrostu zachorowań grypopodobnych.
Sytuację na zachodniej Ukrainie i w rejonach przygranicznych Polski omówiono w czwartek na spotkaniu zespołu w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa w Warszawie. W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele Głównego Inspektoratu Sanitarnego, Straży Granicznej i MSZ.
Jak głosi komunikat ze spotkania, z informacji uzyskanych od wojewódzkich inspektorów sanitarnych w Rzeszowie i Lublinie wynika, że w województwach przygranicznych nie odnotowano nietypowego wzrostu zachorowań grypopodobnych.
W komunikacie zapewnia się, że polskie służby sanitarne monitorują sytuację na terytorium kraju, a w zależności od rozwoju sytuacji epidemiologicznej podjęte zostaną adekwatne działania.









~Ufda
Powinni badac jadacych w strone Polski. Przeciez oni maja epidemie....
~Kaśku
"Ufdy"... W Polsce nie ma tej epidemii a na Ukrainie jest więc ukraińscy lekarze nie powinni ba...
~monik
Kto bada wjeżdżających Ukraińców do PL?? Też lekarze czy Straż Graniczna??
~irko
dnia nim wszystko wróci do normy, to nasi coś zaimprowizująją. Tak jak było tam z tymi strajkami...
dodaj komentarz »wszystkie wątki »