Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Litwa: "Mamy więcej braci i sióstr. Nie tylko Polskę"

Braterstwo z Polską to miłość nieodwzajemniona - uważa autor komentarza zamieszczonego na portalu litewskiego radia i telewizji LRT Romas Bilinskas.

"Warto się zastanowić, czy za strategiczne braterstwo z Polską płacimy adekwatną cenę. Wszystko wskazuje na to, że im dalej, tym intensywniej będziemy wspólnie budowali zamki na piasku, a nie mosty energetyczne, europejskie drogi i koleje. Nadchodzi czas, by sobie uświadomić, że braci i sióstr w Unii Europejskiej mamy więcej", a nie tylko Polskę - czytamy w komentarzu.

Podkreśla się w nim, że polityka Polski wobec Litwy zmieniła się po tym, gdy "do władzy doszedł pragmatyczny i ambitny rząd Donalda Tuska". Gdy "szefem dyplomacji został Radosław Sikorski, rozpoczęto realizację polityki zagranicznej Wielkiej Polski, w której Litwie, w najlepszym przypadku, pozostała jedynie rola posłusznego satelity".

Zdaniem Bilinskasa, rezygnacja przez stronę polską ze "strategicznego partnerstwa z małą Litwą i próba dołączenia się do niemieckiej linii politycznej", oznacza, że "minister spraw zagranicznych Polski złożył w ofierze wspólne interesy z Litwą i całym naszym regionem w imię realizacji wielkopaństwowych celów".

"Dlatego też stosunki Polski z Litwą zaczynają się ograniczać tylko do jednej kwestii - polskiej mniejszości na Litwie" - czytamy w komentarzu. Według jego autora, "R. Sikorski wydał instrukcję dyplomatom resortu w sprawie swego rodzaju embarga na współpracę z Litwą: ograniczenie realizacji wszystkich strategicznych projektów z Litwą, zanim nie zostaną rozstrzygnięte prawdziwe i rzekome problemy polskiej mniejszości narodowej".

Źródło informacji: INTERIA.PL/PAP

więcej o:
braci,
Radosław Sikorski,
Litwa

Oceń artykuł:

zobacz ranking »
  • tak 53%
  • nie 47%
Ocen: 17
Zamknij

Dodatki

Warto przeczytać

 


Informacje dodatkowe