Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Meksyk tonie we krwi. Kilkadziesiąt ofiar

Coraz liczniejsze akty przemocy i krwawych porachunków gangów narkotykowych w Meksyku spowodowały, że rząd USA odradził w środę swym obywatelom odwiedzanie tego kraju, a zwłaszcza rejonów położonych na północy przy granicy amerykańskiej.

Prezydent Meksyku Felipe Calderon
Prezydent Meksyku Felipe Calderon /AFP

Więcej na ten temat

Bardzo niebezpieczne są miasta Nuevo Laredo i Matamoros położone bezpośrednio przy granicy USA, naprzeciwko amerykańskich miast Laredo i Brownsville, w stanie Teksas.

W strzelaninach, egzekucjach i potyczkach między gangami zginęło w całym kraju, w ciągu ostatnich dni kilkadziesiąt osób. Dochodzi nawet do ataków na lokalne posterunki policji.

Prezydent Meksyku Felipe Calderon na specjalnie zwołanej konferencji prasowej, odrzucił oskarżenia, że jego rząd podsyca przemoc wspierając jeden kartel narkotykowy przeciwko drugiemu.

Źródło informacji: INTERIA.PL

więcej o:
rząd,
USA,
W.E.,
Meksyk,
Ameryka Północna

Oceń artykuł:

zobacz ranking »
  • tak 70%
  • nie 30%
Ocen: 47
Zamknij

Dodatki

Warto przeczytać

 


Informacje dodatkowe