Przebywający w Krakowie na kursie Kultury i Języka polskiego na Uniwersytecie Jagiellońskim młodzi ludzie w wieku od 19 do 21 lat poszli z dwiema koleżankami na zabawę. Jak mówią, wypili nie więcej niż po dwa piwa. Z ich relacji wynika dalej, że przed drugą w nocy zostali bestialsko pobici aż do utraty przytomności: złamany nos, blizny, siniaki i prawdopodobnie lekkie wstrząsy mózgu to efekt napaści ze strony ochroniarzy. Powodu napaści nie potrafią wytłumaczyć inaczej niż przypadkowym zderzeniem w tańcu z ok. 30-letnią kobietą. Po chwili stali się ofiarami ataku. Twierdzą, że mimo próśb nie zostali wypuszczeni z klubu, stając się faktycznie zakładnikami. Ochroniarze zamiast bronić, okładali ich pięściami i kopali.
- Na ulicy Szewskiej było w pobliżu klubu pewnie z 30 do 50 ludzi. Widzieli, jak nas biją i się śmiali. Był to dla nich pokaz. Nikt nie zapytał, czy nam pomóc. Nikt nie zadzwonił na policję - mówił Sebastian, jeden z pobitych.
Krakowska policja potwierdziła, że pod nadzorem prokuratorskim prowadzi postępowanie w sprawie pobicia, do jakiego miało dojść w klubie Hedonic 29 lipca.
- Zgłoszenie od obywateli amerykańskich otrzymaliśmy 2 sierpnia, czyli cztery dni po zdarzeniu. Z ich relacji wynikało, że bawili się we wspomnianym lokalu, zaś w pewnym momencie potrącili jakąś kobietę. Wywiązała się sprzeczka między nimi a nią. Twierdzą, że po jakimś czasie zaczęła się szamotanina z ochroniarzami klubu, w wyniku której zostali poturbowani - powiedziała Katarzyna Padło z zespołu prasowego małopolskiej policji.
Na razie trwa przesłuchanie świadków, analiza zapisu monitoringu.
Rodziny pobitych Polonusów - Czerneków, Krzosków i Majcherczyków z New Jersey - tłumaczą, że zdecydowały się nagłośnić sprawę, bo chcą ostrzec Polonię przed incydentami, mogącymi skończyć się tragedią. Ponieważ byli związani z Krakowem, kierują się zarazem troską o miasto i dalszy rozwój krakowskiej turystyki, co mogą zakłócić podobne napaści.
- Nie chodzi nam o odwet czy zadośćuczynienie - przekonywał prowadzący konferencję Jerzy Majcherczyk.
Jeden z pobitych, Michał, zapewniał, że kocha Polskę i wbrew temu co się stało, będzie ją wciąż odwiedzał. Żałuje tylko, że konieczna była taka lekcja, by zrozumieć potrzebę zachowania większej ostrożności.
Padło powiedziała PAP, że policja oprócz tej sprawy w tym roku nie prowadziła żadnego innego postępowania mającego związek z niewłaściwym zachowaniem się ochroniarzy w tym krakowskim klubie. W czerwcu funkcjonariusze otrzymali wezwanie do klubu Hedonic w sprawie naruszenia nietykalności cielesnej jednej z klientek przez mężczyznę w klubie. Nie zostało jednak wyjaśnione, czy był on klientem czy pracownikiem. Kobieta nie potrafiła go wskazać.









~kopol
nich świat należy
no i zostali przez miejscowy półświatek "przywołani do porządku"
~polonus
polonusy pobili polskich studentow z Polski ,ktorzy sa w Stanach ,na studiach lub odwiedzinach....
~psiakpolak
dziewczyny robią ;)za to na wolności
są twardzi
~las
~wiara
mną, ktoś mi powie?Może wezmę psychotropy, żeby nie iść w PiSu tropy.
~.
obserwujemy "znieczulicę" "Widzieli, jak nas biją i się śmiali. Był to dla nich pokaz. Nikt nie ...
~smok wawaelski
wszystko na ten temat.
~BAŚKA
PO, a potem wyjeżdżają do bezpiecznych krajów zostawiając nas na pastwę bandytów z PO.
~Przemek
~PRZECHODZIEŃ
to pakerzy z rozpieprzonym mózgiem od prochów
~PRZECHODZIEŃ
~Fajnie co nie ?
premier reklamuje dopalacze (pod płaszczykiem zupełnie nieskutecznej walki z tymiż dopalaczami)
~Matruiw
się zataczali, albo głowy mieli słabe. Będą pamiętac.
~StivŻromski
~polak nie z ameryki
są inne zwyczaje , szkoda że tak boleśnie musieli się o tym przekonać . Ich ojczyzna to ameryka ...
~pol-am
pochodzenia do krakowa i takie sa efekty LUDZIE KRAKOW TO NIE AMERYKA TU NALEZY UMIEC...
~GregUSA
Tuskolandii to ich jeszce biją. Wstyd.
~stone
~b
normalka,policja tam to darmozjady,prawa nie ma wiec jest dzicz,jak na dzikim zachodzie,WSTYD PO...
~blubek
kupia alkoholu, więc dla laika 2 piwa wystarczą by "poczuć moc".
~FLOYD
w Polsce, a tu się legalnie pije od 18 roku życia, więc Amerykanie pili ZGODNIE Z POLSKIM PRAWEM.
~mario
krakowskich lokalach anglojęzyczni goście, a raczej należało by napisać rządzą. I jestem zdziwio...
~koop
półtora za dużo. Pomijając już fakt, że to były polskie piwa.
~julia
nas nie miał z nimi do czynienia! Czuję moc , kiedy mogą zdecydować, kto może wejść do lokalu, a...
~politeusz
~jasko
bede omijal to miejsce i zachecal do tego wszytkich znajomych! Cale szczescie ze ci studenci i i...
~szyderca
tego procederu nie powinni mieć pretensji do nikogo oprócz siebie.
dodaj komentarz »wszystkie wątki »