Do incydentu doszło podczas demonstracji około tysiąca aktywistów ruchu "Okupuj D.C.", prostujących przeciwko nadużyciom banków i nierówności społecznej.
Prawdopodobnie któryś z uczestników protestu przerzucił bomby przez ogrodzenie na trawnik przed Białym Domem. Siły porządkowe rozproszyły demonstrantów, ale nikogo nie zatrzymały. Podczas całego zdarzenia nikt nie mógł opuścić Białego Domu od strony Pennsylvania Avenue.
Agenci ochrony wykorzystali specjalne roboty do unieszkodliwienia ładunków dymnych.
W czasie incydentu Baracka Obamy i jego żony Michelle nie było w Białym Domu. Oboje przebywali w pobliskiej restauracji na kolacji z okazji urodzin 48. urodzin Pierwszej Damy. Gdy powrócili do Białego Domu, służby bezpieczeństwa opanowały już sytuację.










~qwe
innego ustanawianie prawa by bogacić się kosztem innych
~Adam Jezierski
~Guzik
takie niepoważne. A bomba to juz coś. Mozna za to dostać dożywocie. Nich zyje wolnosc i demokrac...
~Luki
idzie na kolacje. A co go obchodzi ze banki okrady ludzi, niech sobie teraz sami radza.
~marek
jaki to zły kraj. Mają rację, że selekcjonują Polaków i oddzielają bydło od porządnych ludzi.
Po...
~PAX !
tę wizę na twoje czyste sumienie? Czyścisz Hamerykę z bydła? Nie zapominaj, że to kraj of cowboy...
~as
błotem obrzucają. A zawsze bylli tacy dumni ze swojej ikony amerykańskości. Powstaną Stany Zjedn...
~XD
~Destroyer
~ooko
bombardier z rur takie bomby robil ?? ze w-wa sie trzesla -moze go z misja wyslac ??
~pytajnick
dodaj komentarz »wszystkie wątki »