Działacz piłkarski handlował narkotykami?

- Poznańskiego działacza piłkarskiego Bolesława K. i dwóch innych mężczyzn oskarżyła Prokuratura Okręgowa w Kielcach o wprowadzenie w 2000 roku do obrotu znacznych ilości narkotyków. W akcie oskarżenia jest mowa o tysiącach tabletek ekstazy, które trafiły m.in. do Danii i Austrii

Poinformował o tym w czwartek rzecznik prokuratury Sławomir Mielniczuk. Mężczyznom grozi kara do dziesięciu lat pozbawienia wolności.

Reklama

Prokuratura oskarżyła odsiadującego obecnie wyrok za produkcję narkotyków w "fabryczce" w Bliżynie (Świętokrzyskie) Ryszarda J. o to, że w kwietniu 2000 roku sprzedał nie mniej niż 24 tys. tabletek ekstazy czterem osobom w zamian za otrzymaną od nich wcześniej substancję wykorzystywaną do produkcji narkotyków. Oskarżono go również o to, że od października do grudnia 2000 roku sprzedał innym nabywcom łącznie ponad 114 tys. tabletek ekstazy.

Mieszkańca Warszawy, a dawniej Poznania, 69-letniego przedsiębiorcę Andrzeja L. prokuratura oskarżyła o to, że był jednym z czterech nabywców ekstazy od Ryszarda J., sprzedał swoją część "towaru" czyli 6 tys. tabletek nieustalonej osobie oraz o to, że pomagał chemikowi w kontaktach z nabywcami w drugiej transakcji.

Mieszkaniec Poznania Bolesław K. według prokuratury uczestniczył w nabyciu 24 tys. tabletek ekstazy od J. Oskarżono go również o posiadanie pistoletu gazowego, na który nie miał zezwolenia.

Jak powiedział prokurator prowadzący sprawę, 18 tys. tabletek ekstazy sprzedane w kwietniu 2000 roku przez chemika trafiło potem do Danii, natomiast tabletki sprzedane przez niego podczas drugiej transakcji - do Austrii. Kilka osób, które uczestniczyły w handlu z chemikiem oraz w przemycie narkotyków, zostało już skazanych przez sądy w Austrii i Danii.

Prokurator powiedział, że badał w śledztwie wątek tabletek ekstazy, tzw. ufo, które spowodowały śmierć osób zażywających je m.in. w Niemczech i Danii, ale nie dało się udowodnić, że pochodziły one od Ryszarda J.

Bolesław K. i Andrzej L. nie byli wcześniej karani. Żaden z trzech oskarżonych nie przyznał się do stawianych zarzutów. Wszyscy są aresztowani.

Bolesław K. i Andrzej L. zostali zatrzymani w listopadzie 2006 roku przez kielecki CBŚ. Zatrzymanie było efektem postępowania w sprawie zlikwidowanego w grudniu 2000 roku na terenie Bliżyna laboratorium, w którym wytwarzano narkotyki. Odbywała się tam masowa produkcja środków odurzających, które trafiały do Europy Zachodniej. Zatrzymano wówczas kilka osób. Troje z nich, w tym dwaj chemicy, zostało skazanych na kary więzienia.

W tamtym czasie policja austriacka zatrzymała w Wiedniu obywateli Polski i Austrii w trakcie transakcji kupna środków odurzających i zabezpieczyła ponad 110 tysięcy tabletek ekstazy. Według polskich i niemieckich ekspertów jest wysoce prawdopodobne, że zostały one wyprodukowany w laboratorium w Bliżynie.

Po zatrzymaniu Bolesława K. policja informowała, że jest ono efektem sześcioletniej współpracy Centralnego Biura Śledczego i kieleckiej prokuratury z austriackim Ministerstwem Sprawiedliwości.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje