Kielce: Honoris causa dla Tadeusza Różewicza

Poeta, dramaturg i prozaik Tadeusz Różewicz "w uznaniu szczególnych zasług dla kultury ojczystej" został uhonorowany w czwartek tytułem doktora honoris causa Uniwersytetu Humanistyczno-Przyrodniczego Jana Kochanowskiego w Kielcach.

- Za nadaniem twórcy tej godności przemawia przede wszystkim wielkość i oryginalność jego dzieła, uznanie wyrażane przez najwyższe gremia artystyczne i naukowe oraz szczególna dla nas bliskość Kielecczyzny w jego utworach - uzasadniła swój wniosek o przyznanie Tadeuszowi Różewiczowie honorowego doktoratu rada Wydziału Humanistycznego uczelni.

Reklama

Jak powiedział laudator prof. Marek Ruszkowski, twórczość Różewicza mówi o sprawach powszechnych - "o kondycji człowieka, o bólu myślącej egzystencji, o pułapkach, w jakie pochwycić chcą jednostkę machiny ideologiczno-polityczne, umasowiona niby-kultura, demon konsumpcji". -Humanistyczne przesłanie różewiczowskiej poezji uświadamia te pułapki i na nie uzbraja - zaznaczył profesor.

Różewicz "niegdyś sam poszukiwał mistrza, który uporządkowałby zmącony wojną porządek, dzisiaj - mówimy to z pełnym przekonaniem - może być takim mistrzem dla wszystkich, którzy chcą go wysłuchać. A słucha go wielu - nie tylko w Polsce, lecz także na całym świecie, za sprawą tłumaczeń jego dzieł na ponad 50 języków oraz inscenizacji jego dramatów na scenach wszystkich kontynentów" - podkreślił prof. Ruszkowski.

Prezydent Lech Kaczyński w przesłaniu do uczestników uroczystości napisał, że "Tadeusz Różewicz w wielkiej mierze nadał kształt polskiej literaturze współczesnej". Podkreślił, że "nadanie tytułu honoris causa jest zwieńczeniem zarówno wybitnych dokonań twórczych, jak i życiowej drogi Tadeusza Rózewicza - żołnierza Armii Krajowej, człowieka wielkiej moralnej wrażliwości, myśliciela zgłębiającego tajniki ludzkiej natury i dylematy wspólczesnej cywilizacji". Prezydent pogratulował pisarzowi honorowego tytułu, a społeczności akademickiej - przypadającego w tym roku 40-lecia uczelni.

Tadeusz Różewicz, któremu podczas uroczystości towarzyszyła żona, wygłosił na uniwersytecie 20-minutowy wykład poświęcony jej patronowi - "ojcu literatury polskiej" Janowi Kochanowskiemu.

-Dla mnie największą nagrodą, jaka może mnie spotkać jest - wyznam szczerze - mówił poeta - kiedy moje utwory są czytane uważnie, interpretowane na miarę wykształcenia i zdolności, oraz krytykowane, bo czasem krytyka pomaga autorowi bardziej niż komplementy, które czasem zaszkodzą, tak jak to bywa zresztą z różnymi lekarstwami i słodyczami.

Odnosząc się do otrzymanego wyróżnienia pisarz powiedział: "Tytuł ten ostatnio jest nadawany nie tylko naukowcom, ale również politykom, mędrcom i innym osobom. Moim skromnym zdaniem, czasem być może zbyt lekkomyślnie; prześwietne senaty powinny być może prześwietlać nas, dostojnych doktorów, bo przecież nie jest przewidziana żadna ceremonia zwracania doktoratu, czy też odbierania go lub oddawania. Wymaga to oczywiście odrębnej ceremonii, która powinna być opracowana. Rozważenie tych spraw przez nasze uniwersytety jest konieczne dla "świętego spokoju" - żartował literat.

Tadeusz Różewicz, urodzony w 1921 roku w Radomsku, studiował historię sztuki na UJ. Od wielu lat związany ze Śląskiem, mieszka we Wrocławiu. Jest jednym z najbardziej wszechstronnych twórców naszej literatury. Do najważniejszych dzieł w jego dorobku należą: "Pięć poematów" (1950), "Formy" (1958), "Kartoteka" (wyst. 1960), "Białe małżeństwo" (wyst. 1975), "Do piachu" (wyst. 1979). Różewicz jest laureatem m.in. nagrody Ministra Kultury i Sztuki (1997), Nagrody Wielkiej Fundacji Kultury (1999), Nagrody Literackiej "Nike" (2000) oraz "Złotego Berła" (2006) za całokształt twórczości.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje