Przyjaźń polsko-niemiecka kwitnie!

Wydawać by się mogło, że wbrew naszym "chłodnym" stosunkom politycznym z Niemcami, również na gruncie prywatnym wzajemne relacje prezentują się po prostu nieciekawie. Nic bardziej błędnego!

To, że Niemcy potrafią się bawić i zaprzyjaźnić, nawet pomimo bariery językowej, dało się zauważyć podczas uroczystości II Międzynarodowych Dni w Kazimierzy Wielkiej.

Reklama

Dla niektórych była to już kolejna wizyta w Polsce. - Z naszą polską "rodziną" znamy się już ponad 11 lat! A wszystko zaczęło się od wymiany młodzieży między szkołami w Kazimierzy i Altenstadt. Nasza przyjaźń polsko-niemiecka ciągle się umacnia. Już po raz trzeci jesteśmy w Polsce i za każdym razem mile wspominamy spędzone tu wspólnie chwile - zwierzają się państwo Schoenning, którzy przyjechali tutaj wspólnie z orkiestrą Fanfahren und Spielmannszug z Altenstadt.

Inni dopiero poznawali polską kulturę i gościnność naszych rodaków. - Nie spotkaliśmy się jeszcze z tak wielką gościną, w dodatku z tak suto zastawionymi stołami - opowiadają nam Sascha i Marcus, którzy skorzystali z zaproszenia na kolację do jednej z polskich rodzin.

Do pogłębienia wzajemnych stosunków, których początki sięgają 1990 roku, brakowało jedynie postawienia przysłowiowej "kropki nad i", czyli podpisania oficjalnej umowy o partnerstwie obu miast: Kazimierzy Wielkiej i Altenstadt.

16 września, w ramach II Międzynarodowych Dni Kazimierzy Wielkiej, władze miasta podpisały porozumienie o partnerstwie z niemieckim miasteczkiem Altenstadt.

- Dziękuję za zacieśnienie wzajemnych stosunków. Niech dzień ten będzie dniem kolejnych doświadczeń prezentowania wspólnej kultury. Życzę, aby owocami partnerstwa była radość i prawda wlewana w ludzkie serca - podkreślał w swoim wystąpieniu burmistrz Kazimierzy Wielkiej Adam Bodzioch.

Z kolei burmistrz Altenstadt akcentował, iż w myśl słów Jana Pawła II "To była wola Boża, żebyśmy Polacy i Niemcy byli sąsiadami"- powinniśmy żyć w przyjaźni i dobrych kontaktach. A partnerstwo niewątpliwie pomaga utrzymać nawiązane stosunki. Niech żyje zjednoczona Europa, niech rozwija się nasza współpraca! - dodał na koniec Syguda.

Na zakończenie części oficjalnej Niemcy podarowali Polakom czerwony wóz strażacki, który przekazany został ochotniczej straży w Zagórzycach.

Po części oficjalnej przyszedł czas na wspaniałą zabawę, którą zafundowali kazimierskiej społeczności m.in. znakomita orkiestra Fanfahren und Spielmannszug, zachwycająca nie tylko wspaniałym graniem, ale również oryginalnym strojem! Na deskach kazimierskiej sceny wystąpił również Wojciech Gassowski, Teatr Ognia Avatar oraz uwielbiany przez żeńską część publiczności Gabriel Fleszar.

Joanna Gołąb

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy