RMF24: Wpadł do rzeki samochodem. Strażacy wycenią akcję ratowniczą

​Kielecka straż pożarna wystąpi o zwrot kosztów akcji ratunkowej w Morawicy. W nocy z soboty na niedzielę przez 5 godzin strażacy przeszukiwali dno rzeki po tym, jak pijany kierowca wjechał do niej autem. Wyłowiony z rzeki mężczyzna twierdził, że w samochodzie była jego żona i dziecko. Po kilku godzinach poszukiwań okazało się, że mężczyzna jechał samochodem sam.

Pijany kierowca zapomniał, że żona i dziecko jechali z nim samochodem kilka godzin przed wypadkiem.

Reklama

Jak ustalił reporter RMF FM Maciej Grzyb, koszt akcji strażaków wstępnie został obliczony na 3 tysiące złotych. To koszty przyjazdu na miejsce wypadku ośmiu jednostek: w tym dwóch grup wodnonurkowych z Kielc i Starachowic. 

Strażacy sprawdzając dno Czarnej Nidy wykorzystywali płetwonurków, ponton i oświetlenie. Zużyli w tym czasie sporo paliwa. Do tego muszą zapłacić też ratownikom. 

Pijany kierowca usłyszy zarzut jazdy pod wpływem alkoholu. Jego sprawa trafi do sądu, który może obciążyć mężczyznę kosztami akcji strażaków. 

Maciej Grzyb

CZYTAJ TAKŻE NA RMF24.PL

Dowiedz się więcej na temat: pijany kierowca

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje