Rozpoczyna działalność

Trwa rozruch technologiczny zakładu przetwarzającego odpady z tworzyw sztucznych, który w ostatnim czasie został wybudowany pod Sędziszowem (Świętokrzyskie). Jest to pierwszy tego typu zakład w powiecie jędrzejowskim.

Właścicielem zakładu jest firma "Eko-Pol-Wos" Wiesława Ostrowskiego z Sędziszowa, który prowadzi ją z synami: Michałem i Krystianem. Spółka powstała 2005 r., wcześniej rodzina Ostrowskich prowadziła w Sędziszowie hurtownię napojów.

Reklama

W. Ostrowski jest inżynierem elektrykiem, ale jego synowie to humaniści: Michał jest pedagogiem, a Krystian - filozofem, który prowadzi firmę budowlaną.

- Kilka lat temu słyszałem o technologii przetwarzania plastikowych odpadów, ale wówczas nie było możliwości rozpoczęcia budowy zakładu. Tak naprawdę pomysł dojrzał cztery lata temu. Podjęliśmy wówczas decyzje o sprzedaży hurtowni i spieniężeniu wszystkiego, co mamy, aby rozpocząć budowę. Problemów było co niemiara i nie wiem, czy po raz drugi zdecydowałby się na takich krok - - mówi Wiesław Ostrowski.

Przez pół roku od wybudowania zakładu nie mogła ruszyć produkcja. Spółka ubiegała się bowiem o środki unijne na zakup linii produkcyjnej, ale nic z tego nie wyszło. Dopiero po zaciągnięciu kredytu rozpoczął się montaż urządzeń.

- Największym problem byli ludzie, mieszkańcy okolicznych miejscowości. Wielu z nich miało duże obawy. Niektórzy mówili, że tu będzie "trucie środowiska", ale nie wszyscy wiedzą, że to, co sami spalają w piecach, jest bardziej szkodliwe zarówno dla nich, jak i dla środowiska - mówi Michał Ostrowski.

By przekonać ludzi, że zakład jest bezpieczny dla środowiska, organizowano wyjazdy do podobnych firm w Ostrowcu Św. i Solca Kujawskiego.

- Mamy wszystkie niezbędne dokumenty poświadczające, że zakład jest bezpieczny. Muszę powiedzieć, że w załatwieniu wszystkich formalności, podczas budowy i na etapie uzgadniania dokumentacji mogliśmy liczyć na pomoc burmistrza Wacława Szarka, który zrozumiał, że ta inwestycja jest ważna dla gminy - mówi W. Ostrowski.

Zakład przetwarzania plastiku docelowo ma zatrudniać 20 osób.

- Plastikowe odpady przerabiane będą z zastosowaniem tzw. "T Technology". W specjalnym katalitycznym reaktorze, skonstruowanym przez inż. Zbigniewa Tokarza, ze starych zderzaków, opon samochodowych, plastikowych torebek i kubków powstawać będzie komponent taki sam jak ropa naftowa. Można z tego produkować paliwa silnikowe. Ta technologia przynosi ulgę dla środowiska, gdyż przerabia to, co do tej pory było nieprzerabialne, czyli plastik w różnej postaci - mówi M. Ostrowski.

Zakład choć jeszcze nie pracuje pełną parą, cieszy się już dużym zainteresowaniem. Niedawno odwiedzili goście z Tajlandii, Czech i Słowacji.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy