Świętokrzyskie: Lekarz zmarł przed dyżurem. Wcześniej pracował 24 godziny

59-letni lekarz zmarł przed rozpoczęciem dyżuru na Oddziale Ratunkowym Szpitala Powiatowego we Włoszczowie (woj. świętokrzyskie). Wcześniej przez 24 godziny pracował na oddziale chirurgicznym – podaje TVN24. Sprawę bada policja i prokuratura.

Lekarz zasłabł w poniedziałek przed rozpoczęciem dyżuru na oddziale ratunkowym. Pomimo podjętej reanimacji i przewiezienia na do szpitala w Końskich, mężczyzna zmarł.

Reklama

Jak podaje reporter TVN24, wcześniej lekarz odbywał 24-godzinny dyżur na oddziale chirurgii szpitala we Włoszczowie. Podobno wcześniej zgłaszał złe samopoczucie.

Sprawą zajęła się świętokrzyska prokuratura. Z doniesień prasowych wynika, że przyczyną tak dużej liczby dyżurów są braki kadrowe. 

"Pod nadzorem prokuratury wyjaśniamy okoliczności zdarzenia. Wykonujemy czynności, które mają wyjaśnić przyczynę śmierci tego mężczyzny" - powiedziała reporterowi TVN24 sierż. Monika Jałocha z KPP we Włoszczowie.

Najprawdopodobniej przyczyną zgonu był zawał. Szczegóły ustali jednak sekcja zwłok.  

INTERIA.PL/TVN24

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje