Szpital bez okien

Stan budynku oddziału onkologicznego szpitala dziecięcego w Kielcach pozostawia wiele do życzenia. Brakuje nawet szczelnych okien. Szpitala nie stać na remont, a ten jest konieczny, by zastrzeżeń nie miał sanepid.

- Wszędzie są te stare okna. Jeżeli w zimie jest wiatr, mróz koleżanki przychodzą co jakiś czas napić się gorącej herbaty, bo siedzą w okryciu. Ręce im marzną, a dzieci to w ogóle nie da się badać - opowiadają pracownice szpitala.

Reklama

Dyrekcja placówki nie ma pieniędzy na remont; na własną rękę próbuje znaleźć rozwiązanie, pozyskać sponsorów - zwróciła się z m.in. prośbą o pomoc do producentów okien. Z wymianą trzeba bowiem zdążyć przed końcem października.

Kielecki szpital odwiedził reporter RMF Paweł Świąder. Posłuchaj:

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje