Z powodu ulatniania się tlenku węgla, ewakuowano urząd gminy

Jedna osoba trafiła do szpitala, a 14 innych ewakuowano z budynku Urzędu Gminy w Wodzisławiu (woj. świętokrzyskie) po tym, gdy w czwartek rano okazało się, że w piwnicy gmachu ulatnia się tlenek węgla.

Jak poinformowała PAP Aleksandra Kokosińska z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Jędrzejowie, niebezpieczny poziom stężenia tlenku węgla w budynku wywołały spaliny agregatu prądotwórczego.

Reklama

"W budynku nie było prądu i jeden z pracowników urzędu zszedł do kotłowni, by uruchomić agregat. Długo nie wracał, inny pracownik znalazł mężczyznę nieprzytomnego" - opisywała Kokosińska.

Wezwani na miejsce strażacy ewakuowali z budynku 15 osób. Poszkodowany pracownik urzędu trafił do szpitala.

Według Kokosińskiej stężenie tlenku węgla w piwnicy było bardzo wysokie, zagrażające życiu - wyniosło 2000 ppm. "W tej chwili trwa przewietrzanie budynku. Strażacy prowadzą też pomiar poziomu tlenku węgla. Możliwe, że budynek nie będzie mógł być dziś użytkowany" - dodała.

Tlenek węgla, nazywany potocznie czadem, ma silne własności toksyczne; jest gazem bezwonnym, bezbarwnym i pozbawionym smaku, dlatego nie da się go wyczuć. Gromadzący się głównie pod sufitem tlenek węgla blokuje dostęp tlenu do organizmu, poprzez zajmowanie jego miejsca w czerwonych ciałkach krwi, co może spowodować śmierć przez uduszenie.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje