Zabił proboszcza. Biegli: Był całkowicie niepoczytalny

26-letni mężczyzna, podejrzany o zabójstwo proboszcza parafii w Tarnawie (Świętokrzyskie) w chwili popełnienia czynu był całkowicie niepoczytalny. Powinien być leczony w zamkniętym szpitalu psychiatrycznym - wynika z opinii biegłych w tej sprawie.

Jak poinformował w środę PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach Daniel Prokopowicz, z opinii biegłych po obserwacji psychiatrycznej Michała B., jaka wpłynęła do śledczych wynika, że mężczyzna w czasie popełnienia zarzucanego mu czynu miał "zniesioną zdolność do rozpoznania jego znaczenia i pokierowanie swoim postępowaniem".

"Biegli uznali też, że istnieje wysokie prawdopodobieństwo, iż może on w przyszłości popełnić podobny czyn - przeciwko życiu lub zdrowiu ludzkiemu - jak ten zarzucany mu w sprawie. Dlatego zachodzi konieczność stosowania leczenia mężczyzny w zamkniętym szpitalu psychiatrycznym" - dodał prokurator.

Reklama

Prokuratura oczekuje na jeszcze jedną opinię biegłych, związaną z badaniem DNA. Powinna wpłynąć w ciągu dwóch tygodni. "Wtedy zamkniemy śledztwo i skierujemy do Sądu Okręgowego w Kielcach wniosek o umorzenie postępowania i zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci zamknięcia mężczyzny w zamkniętym szpitalu psychiatrycznym" - zaznaczył Prokopowicz.

Do zabójstwa doszło 26 czerwca, w Tarnawie w gminie Sędziszów. Ciało 70-letniego księdza znalazła rano w jego mieszkaniu na plebani siostra zakonna. Zaniepokoiła się, gdy proboszcz nie pojawiał się na porannej mszy św. w kościele parafialnym pw. św. Marcina - kobieta poszła sprawdzić, co się stało. Tego samego dnia zatrzymano 26-letniego Michała B., który mógł mieć związek ze sprawą.

Wstępne wyniki sekcja zwłok wykazały, że przyczyną śmierci duchownego były rany kłuto-cięte.

Prokuratura przedstawiła zatrzymanemu zarzut zabójstwa. Śledczy nie informują o treści wyjaśnień, jakie złożył podejrzany i o okolicznościach sprawy. Mężczyzna został aresztowany przez sąd.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy