21 tysięcy na kurs dla Tuska? B. premier odpowiada

W ubiegły poniedziałek "The Independent" poinformował, że Donald Tusk uczy się języka angielskiego na Malcie. Były polski premier skomentował te doniesienia na swoim Twitterze.

"Niestety nie jestem na Malcie. Przygotowuję się do mojej pierwszej Rady w Warszawie. Językowo i merytorycznie. Nie korzystam ze środków UE" - napisał premier.

Reklama

- I will polish my English - żartował, obiecując jednocześnie Tusk podczas pierwszego wystąpienia po nominacji na szefa Rady Europejskiej. Brytyjski dziennik poinformował wczoraj, że Tusk korzysta z kursu, który kosztuje 21 tysięcy euro i są to pieniądze pochodzące z Unii Europejskiej. UE przeznacza bowiem właśnie tyle pieniędzy na kursy językowe dla nowych urzędników wysokiej rangi. Warunkiem jest jedynie nauka 5 godzin dziennie.

"Angielski Donalda Tuska jest niepewny, a francuski nie istnieje, a Polska siedzi przy unijnym stole dopiero od 2004 roku" - można było przeczytać w gazecie.


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje