Algieria: Rozbił się samolot transportowy. Zginęły 103 osoby

Wojskowy samolot transportowy C-130 Hercules rozbił się we wschodniej Algierii, zginęły co najmniej 103 osoby.

Samolot rozbił się w prowincji Umm al-Bawaki, w rejonie górzystym, w północno-wschodniej części kraju, około 500 km od stolicy.

Reklama

Przyczyną wypadku mogły być złe warunki pogodowe. Według świadków, samolot uderzył o szczyt góry i roztrzaskał się.

Z informacji lokalnego dziennika Elkhabar wynika, że piloci wcześniej zgłaszali problemy. Później z załogą urwał się kontakt.

Według AFP, na pokładzie samolotu było 99 pasażerów i 4 członków załogi. Agencja podaje, że byli to żołnierze i ich rodziny. Elkhabar donosi natomiast, że w katastrofie zginęły 123 osoby.

Przedstawiciele wojska informują na razie, że "dokładna liczba ofiar nie jest jeszcze znana". Nie wykluczają także, że ktoś mógł przeżyć.

Jednak według źródła, na które powołuje się AFP, wszyscy zginęli.

RIA Novosti donosi, że samolot leciał do miasta Konstantyna, w północno-zachodniej części Algerii.

ak

Dowiedz się więcej na temat: katastrofa samolotu | Algieria | samolot

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje