​CETA - siostra TTIP

Podczas gdy kontrowersyjna umowa TTIP wciąż jest negocjowana, umowa o wolnym handlu między Unią Europejską a Kanadą - CETA - jest już gotowa i czeka na ratyfikację. Jej dalsze losy rozstrzygną się w najbliższych tygodniach. Istnieje możliwość, że wejdzie w życie od razu.

Organizacje społeczne i miliony obywateli UE coraz głośniej sprzeciwiają się umowie TTIP (Transatlantic Trade and Investment Partnership); jest to porozumienie mające na celu zlikwidowanie barier w handlu między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi. Swój sceptycyzm wyrażają również niektóre rządy państw członkowskich m.in. Francja.

Reklama

Wiele się mówi i pisze o TTIP, a tymczasem po pięciu latach negocjacji gotowa do ratyfikacji jest umowa z Kanadą - CETA (Comprehensive Economic and Trade Agreement).

Decyzja tuż-tuż

Negocjacje w tej sprawie zakończyły się we wrześniu 2014 roku. W CETA już nic nie będzie zmieniane. Unia Europejska i Kanada albo przyjmą ją w całości, albo w ogóle.

- CETA już za chwilę będzie głosowana. W czerwcu ma trafić pod obrady Rady Unii Europejskiej. To będzie bardzo istotne z dwóch względów: po pierwsze, jako rodzaj prognozy co do TTIP - czy w ogóle tego typu umowy mają szansę zostać przyjęte przez Unię Europejską, a po drugie dlatego, że CETA sama w sobie jest po prostu bardzo niebezpieczna. Między innymi zawiera groźny mechanizm ISDS i daje do niego pełen dostęp amerykańskim korporacjom, dlatego że większość z nich ma spółki-córki w Kanadzie - mówi Interii Maria Świetlik, ekspertka ds. TTIP z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Inicjatywa Pracownicza.

O co chodzi z tym mechanizmem ISDS? To mechanizm znany również jako inwestor-przeciw-państwu. Daje on koncernom możliwość skarżenia państwa za niesprawiedliwe, zdaniem inwestora, przepisy. Państwo ma obowiązek zastosować się do wyroku sądu arbitrażowego. Ten mechanizm już funkcjonuje w wielu międzynarodowych umowach handlowych. CETA go jednak w pewnym sensie zabetonuje, usankcjonuje na stałe.

Jak wygląda działanie ISDS w praktyce? 60 proc. sporów kończy się decyzją korzystną dla wielkich korporacji. Z mechanizmu chętnie korzystają np. koncerny tytoniowe, które pozywają państwa chcące coraz bardziej zdecydowanie ostrzegać przed paleniem na opakowaniach papierosów. Pozwane zostały m.in. Australia i Urugwaj. Mechanizm ten ma formę zastraszania. Po historii z Australią i Urugwajem z podobnych rozwiązań wycofała się Nowa Zelandia, a i w UE pomysł jakby przycichł.

Komisja Europejska, zachwalając CETA, zapewnia: "Decyzja trybunału rozstrzygającego spór inwestycyjny może co najwyżej prowadzić do wypłacenia odszkodowania inwestorowi, którego mienie na przykład skonfiskowano". Nowy trybunał ma być fachowy, uczciwy, transparentny, będzie można się odwołać, a państwa będą miały wpływ na jego skład - zapewnia Komisja.

Zagrożenie dla rolnictwa

Ale to nie koniec kontrowersji związanych z CETA.

- Również ze względów gospodarczych, na przykład dla rolnictwa jest to umowa mocno niekorzystna, ponieważ znacznie zwiększa kwoty bezcłowego importu mięsa. Znosi również cła na pszenicę. Dla producentów mięsa, czyli tej grupy, która obawia się TTIP, już CETA jest niebezpieczna - mówi nam Maria Świetlik.

Umowy TTIP i CETA mogą poskutkować zalaniem Europy tanią, gorszą jakościowo i gorzej kontrolowaną żywnością - obawiają się krytycy tych porozumień. Standardy europejskie, amerykańskie i kanadyjskie w kwestii hodowli i uprawy różnią się znacząco. Ich ujednolicenie będzie równaniem w dół, a nie w górę. Koncerny - główni beneficjenci tych umów - chcą bowiem obniżać koszty produkcji, a nie je podwyższać.

Co na to Komisja Europejska, która negocjowała CETA z ramienia UE?

"Otwarcie rynków może przyczynić się do obniżenia cen i zapewnić konsumentom większy wybór. Jako jeden z głównych producentów żywności wysokiej jakości UE odniesie korzyści z możliwości zwiększenia sprzedaży na rynku o wysokim dochodzie. CETA zapewni w szczególności dodatkową ochronę wielu unijnym produktom z określonych obszarów geograficznych, takim jak szynka parmeńska, szynka szwarcwaldzka bądź ser roquefort" - czytamy w opracowaniu Komisji.

W CETA znalazł się też budzący kontrowersje zapis, że państwa nie mogą wprowadzać regulacji ograniczających wielkość banków.

Znana kanadyjska aktywistka Maude Barlow apeluje, by nie skupiać się jedynie na TTIP, gdy CETA - jako już wynegocjowana - jest w tej chwili większym zagrożeniem.

Co postanowi Rada UE?

Jak już zostało nadmienione, CETA w czerwcu będzie dyskutowana na forum Rady Unii Europejskiej (Rada to główny organ decyzyjny UE; składa się z ministrów państw członkowskich; w zależności od wokandy przyjeżdżają na Radę ministrowie, w których kompetencji leżą dane kwestie).

Jest możliwość, że w wyniku decyzji Rady CETA zacznie obowiązywać od razu!

- To dopiero początek procesu ratyfikacji, ale mają tam zapaść dwie kluczowe decyzje: czy CETA jest porozumieniem mieszanym i wymaga ratyfikacji krajowych, w tym przez polski parlament, czy nie - wtedy wystarczy przyjęcie przez Parlament Europejski. Jeśli konieczne byłoby ratyfikowanie przez wszystkie kraje członkowskie, oznaczałoby to znaczne wydłużenie procesu ratyfikacji nawet na kilka lat. Rada w takim przypadku może się zdecydować na tzw. tymczasowe wprowadzenie umowy, która zaczęłaby obowiązywać od razu. Wydaje się to bardzo niedemokratycznym, ale prawdopodobnym rozwiązaniem - mówi Interii Maria Świetlik.

Przeciwnikiem CETA jest nowy prezydent Austrii, Alexander Van der Bellen. Zastrzeżenia może mieć też strona francuska.

Z liczącą prawie 1600 stron umową CETA można zapoznać się pod tym adresem.

Czytaj więcej na temat umowy TTIP:

Nowy wspaniały świat TTIP

TTIP, czyli korporacje kontra obywatele

Ministerstwo Rozwoju: Polska za wprowadzeniem TTIP

Komisja Europejska: TTIP jak najszybciej

Po co Polsce TTIP?

Dowiedz się więcej na temat: CETA | TTIP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje