Ciąg dalszy afery "Wprost". Kulczyk nie był szantażowany

Jak dowiedział się portal tvp.info, nie było próby szantażowania Jana Kulczyka, o czym rzekomo miała świadczyć rozmowa mecenasa Romana Giertycha z Piotrem Nisztorem z sierpnia 2011 roku. Śledztwo w tej sprawie zostało umorzone przez prokuraturę.

Według informacji tvp.info Kulczyk zeznał, że nie był on szantażowany. Przekonywał także, że nie zna Piotra Nisztora. Potwierdził jednak, że dziennikarz wysyłał do jego firmy różne zapytania. - W śledztwie wykazaliśmy, że nikt gróźb bezprawnych wobec Jana Kulczyka nie kierował - powiedział prok. Przemysław Nowak, rzecznik stołecznej Prokuratury Okręgowej.

Postępowanie zostało wszczęte 1 sierpnia po zawiadomieniach złożonych w prokuraturze po opublikowaniu przez "Wprost" rozmowy Romana Giertycha z Piotrem Nisztorem. "Roman Giertych chciał tworzyć grupę, która będzie wymuszała pieniądze od najbogatszych Polaków" - uznała wówczas redakcja tygodnika. Celem spisku miał być m.in. Kulczyk.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje