Dramat na sali sądowej. Mężczyzna chciał się powiesić

Jak informuje "Express Ilustrowany" na sali rozpraw łódzkiego Sądu Okręgowego rozegrały się dramatyczne sceny. 51-latek, który usłyszał, że sąd oddala jego zażalenie, usiłował odebrać sobie życie.

Mężczyzna od kilkunastu lat cierpi na nieuleczalną chorobę. 51-latek złożył skargę na ZUS, który uznał go za zdolnego do pracy i odebrał mu rentę. Gdy mężczyzna usłyszał postanowienie sądu, wpadł w szał. Do sądu udało mu się wnieść sznur, który zawiesił na klamce okna, a pętlę zarzucił na szyję.

Osoby obecne na sali szybko zareagowały i życie mężczyzny udało się uratować.

 - Sąd rozstrzygał na podstawie opinii dwóch biegłych, którzy stwierdzili, że mężczyzna jest zdolny do pracy - mówi w rozmowie z "Expressem Ilustrowanym" Ewa Chałubińska, rzecznik Sądu Okręgowego. - To tragiczne i smutne zdarzenie, świadczące o tym, jak skomplikowane są sprawy, które rozstrzygamy. Jeszcze nigdy coś takiego w naszym sądzie się nie wydarzyło - dodaje.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje