Egipt: Kierowca busa zgwałcił turystkę w słynnym kurorcie

Egipska policja aresztowała kierowcę busa. Mężczyzna zgwałcił rosyjską turystkę w kurorcie ​Sharm El-Sheikh - informuje AFP.

Jak wynika z informacji przekazanych przez policję, kierowca udawał, że zepsuł się samochód. Podróżujący z Rosjanką mąż - na prośbę kierowcy - wysiadł, żeby pomóc. W tym czasie kierowca odjechał.

Do zdarzenia doszło w kurorcie Sharm El-Sheikh. Ministerstwo turystyki zamknęło tam wcześniej dwa hotele w związku z tym, że dochodziło na ich terenie do gwałtów.

Reklama

W Kairze policja zatrzymała oficera, który molestował na lotnisku Tunezyjkę.

Egipski rząd uchwalił niedawno ustawę nakładającą surowsze kary na przestępców seksualnych.

Prezydent Abd al-Fattah as-Sisi obiecał, że rozprawi się z podobnymi przestępstwami po tym, jak ujawniono nagranie, na którym widać, jak jedna z uczestniczek wiecu na placu Tahrir staje się ofiarą ataku. W związku z tą napaścią przed sądem stanęło 13 mężczyzn.

Od listopada 2012 do stycznia 2014 odnotowano 250 przypadków przemocy seksualnej wobec kobiet - wynika z raportu. Wiele z tych ataków miało miejsce w pobliżu słynnego placu Tahrir, na którym gromadzili się Egipcjanie, by wyrazić swój sprzeciw wobec władzy i zdetronizować dwóch prezydentów w ciągu trzech lat - informuje AFP.

EKM

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje