Internet dla bogatych

Zwykło się mawiać, że w internecie można znaleźć wszytko. Rzeczywiście, im więcej ktoś ma pieniędzy, tym na więcej dziwactw go stać - łącznie z własną łodzią podwodną.

Niektórzy całe życie pracują, aby kupić sobie mieszkanie albo porządny samochód. Są jednak ludzie, dla których samochód z salonu za rogiem to za mało, podróż klasą ekonomiczną w samolocie to ujma, a kilka pokoi i łazienka to nie mieszkanie. Jeśli ktoś ma na swoim koncie więcej niż 30 milionów dolarów, to jego życie może wyglądać trochę inaczej. Wystarczy skorzystać z internetu, gdzie rzeczywiście można znaleźć dosłownie wszystko...

Reklama

Mazury i własne delfiny

Co zrobić, jeśli mamy kilkanaście milionów dolarów i chcemy sobie kupić jakieś sympatyczne lokum? Nie warto wychodzić z domu czy dzwonić po agentach nieruchomości - wystarczy wejść na stronę LuxuryRealEstates.com i zacząć szukać.

Dla przeciętnego obywatela naszego kraju dobrym wyborem wydaje się być jakiś egzotyczny kraj. Na LuxuryRealEstates znajdziemy jedną z najładniejszych posiadłości na Barbados. Cena? Jedyne 17 milionów dolarów. W ofercie m.in. sześć sypialni, osiem łazienek - ogółem ponad 1000 metrów kwadratowych powierzchni. Do tego dochodzi własna plaża oraz nieograniczony dostęp do pola golfowego.

Znacznie ciekawszą inwestycją będzie własna wyspa w Tajlandii. Kupimy ją za 30 milionów dolarów, wraz z posiadłością oraz kurortem. Na liczącej sobie 8 hektarów (80 tys. metrów kwadratowych) wyspie znajdziemy lotnisko dla helikopterów, 4 baseny oraz własne stado 20 delfinów. Jeśli jednak ktoś będzie chciał pozostać w kraju - LuxuryRealEstates czeka na niego z ofertami.

Oprócz standardowych mieszkań, w dopiero co wybudowanych osiedlach, znudzony życiem polski bogacz może odszukać znacznie ciekawsze oferty - na przykład pałacyk z 1888 roku za milion dolarów. Dla osób niechcących utożsamiać się z polską tradycją, internetowa strona z luksusowymi nieruchomościami przygotowała specjalną ofertę - własną wyspę na Mazurach (półwysep Szeroki Ostrów). Wystarczy wpłacić dokładnie 5 785 000 euro i licząca ponad osiem hektarów wyspa znajdzie szczęśliwego właściciela.

Kiedy już kupimy sobie nasze własne "M-4" za kilka milionów, pozostaje jedynie znaleźć środek transportu, który nas tam dowiezie. Nie będziemy przecież jechać koleją. No, chyba, że kupimy sobie własny pociąg.

Łodzią podwodną do domu

Piękne samochody to standard dla kogoś z grubym portfelem. Każdy dealer samochodów ma własną stronę internetową, dzięki której możemy kupić samochód tak samo, jak kupuje się odtwarzacz MP3. Nie każdy natomiast może sobie pozwolić na auta z działu "Luxury Cars". Nowy Lexus LS460 jest do kupienia online, łącznie z darmową dostawą do domu. Wystarczy zapłacić 70 tys. dolarów.

Ale samochód powinien być jedynie początkiem kolekcji bogacza. Dzięki usłudze wynajęcia pociągu, dostępnej na stronie Privaterailcars.net, można zaprosić swoich znajomych albo biznesowych partnerów na malowniczą podróż koleją. Specjalnie odrestaurowane wagony, menu przystosowane do podniebienia gości i piękne widoki za oknem. Wynajęcie całego pociągu dla 800 osób, na wynoszącą 650 kilometrów trasę, kosztuje 120 tys. dolarów.

Kolej nie nadaje się jednak do podróży z jednej na drugą stronę świata.Do szybkiego transportu potrzebne są prywatne odrzutowce. Strona NetJet.com umożliwia błyskawiczne wynajęcie samolotu. Za cenę między 800 tys. a 5 milionów dolarów można wyczarterować na kilka dni dowolny model odrzutowca - od 7-osobowej Cessna Citation, aż po Gulfstream 550.

Odrzutowiec NetJet możemy zamówić sobie praktycznie z każdego zakątka świata. Wystarczy wejść na stronę NetJet i wybrać interesujące nas połączenie. Potencjalny klient może odbyć wirtualne spacer po pokładzie odrzutowca, który pragnie kupić. Znajdzie się także oferta dla chcących posiadać własną flotę powietrzną. Przykładowy Gulfstream 550 kosztuje około 46 milionów dolarów.

Obok odrzutowców i luksusowych samochodów, trzecim symbolem bogactwa może być własny jacht. Najnowsze ich modele bez większego trudu znajdziemy w internecie, ale osoby mające krocie na kontach, mogą do jachtu dokupić dodatkowo - na przykład - niewielką łódź podwodną.

Jacht z taką łodzią podwodną skutecznie wzbudzi zazdrość wśród kolegów bogaczy. Wszyscy chcący zaopatrzyć się w takie cacko korzystają ze strony Ussubs.com, gdzie oferuje się klientom 5 luksusowych łodzi podwodnych. Najtańszy, dwuosobowy Triton 650 kosztuje 1,2 miliona dolarów. Modelem dla prawdziwych "ultrabogaczy" jest 65-metrowy Phoenix 1000. Ussubs.com nie tylko buduje łodzie podwodne. Na specjalne zamówienie firma przygotuje podwodne mieszkanie! Klient będzie mógł poczuć się jak Kapitan Nemo, obserwując przez pancerne szyby swojej podmorskiej posiadłości faune i florę. Cena? Do negocjacji - tylko nieliczni zgadzają się na tak szalony pomysł.

Skoro już mamy gdzie mieszkać, oraz jak tam dojechać, jedyne co pozostaje, to wykorzystać internet do zaspokojenia naszych najdziwniejszych zachcianek.

Pogoda dla bogaczy

Donald Trump, jeden z najbogatszych i najbardziej wpływowych ludzi w USA, opowiadał kiedyś, że jego zamożny przyjaciel nie mógł zdobyć rezerwacji w popularnej nowojorskiej restauracji. - Dlaczego nie chcą mnie tam wpuścić? - pytał Trumpa znajomy. - Bo ty znasz się jedynie na robieniu pieniędzy, nie na restauracjach - odpowiedział Donald Trump.

Także i tutaj pomocą służy internet: jeśli ktoś bogaty chce zorganizować niesamowitą imprezę, na której mają pojawić się same gwiazdy i supermodelki, może skorzystać ze strony Goxpacs.com. Firma XPACS oferuje swoje usługi na całym świecie - wystarczy płacić regularnie składkę (25 do 100 tysięcy dolarów), a resztą zajmą się zawodowcy.

Zamówienie pizzy z Chicago do Londynu? - nie ma problemu, wystarczy skontaktować się z XPACS za pomocą internetu albo telefonu. Goxpacs.com urządzi nawet swojemu klientowi zabawę rodem z filmu "Gra" - wyreżyserowaną przygodę, w której płacący jest głównym bohaterem. Konkurencja dla Goxpacs, Lesconcierges.com, podobno sprowadziła śnieg na urodziny dziecka jednego z jej klientów. Określenie "pogoda dla bogaczy" nabiera tutaj zupełnie nowego znaczenia.

Pieniądze nie dają wszystkiego - podobnie jak i internet. Niektórych rzeczy bogaci przez sieć (jeszcze) nie załatwią. Warte 12 milionów dolarów dzieło Damiena Hirsta, pokazujące rekina w formalinie, można było zdobyć jedynie na aukcji. Jednak sami dostarczyciele luksusowej rozrywki przyznają, że internet pozwolił im dotrzeć do zupełnie nowych klientów. W najbliższych latach możemy spodziewać się boomu na superluksusowe produkty w sieci. Oby tylko nikt przypadkiem nie wpadł na pomysł stworzenia internetu "tylko dla bogatych".

Dowiedz się więcej na temat: mieszkanie | internet

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje