Korwin: Rząd sobie "bimba" na logikę i na prawo

- Można sobie "bimbać" na opinię, ale nie można "bimbać" na logikę. Rząd sobie "bimba" na logikę i na prawo, a to jest niebezpieczne - mówi w rozmowie z Interią Janusz Korwin-Mikke, oceniając opinię Komisji Europejskiej na temat praworządności w Polsce.

- Podejrzewam, że obie strony nie chcą z tego wyjść, a jeśli będą chciały, to jedyną ucieczką, jest ucieczka do przodu - mówi Korwin-Mikke. 

Reklama

Przypomnijmy, że spór o Trybunał Konstytucyjny ciągnie się już od roku. Rozpoczął się od powołania przez sejmową koalicję PO-PSL pięciorga sędziów, w tym dwojga "awansem", w miejsce tych, którym kadencja kończyła się w grudniu, czyli już po październikowych wyborach parlamentarnych. TK uznał podstawę prawną umożliwiającą takie rozwiązanie za niekonstytucyjną. Wcześniej jednak PiS powołał pięciu sędziów "od nowa": dwoje weszło w skład TK i orzeka, a troje nie zostało dopuszczonych do orzekania przez prezesa TK Andrzeja Rzeplińskiego, który argumentuje, że zostali oni powołani na miejsca już obsadzone. Z kolei prezydent Andrzej Duda odmówił odebrania ślubowania od trzech sędziów wybranych przez Sejm poprzedniej kadencji. Jak twierdzi opozycja - wybranych prawidłowo. Jak twierdzi rząd - wybranych z "wadą prawną".

Kolejna oś sporu dotyczy ustawy o TK z 22 grudnia 2015 r. Nie miała ona vacatio legis, więc weszła w życie od razu. Trybunał 9 marca 2016 r. orzekł, że jest ona niezgodna z konstytucją w kluczowych punktach, jednak rząd nie opublikował tego wyroku, argumentując, że TK nie zastosował się do tejże ustawy. Krytycy postępowania rządu wykazują, że ustawa miała na celu sparaliżowanie TK i w takiej sytuacji TK nie miał obowiązku się do niej zastosować. Rząd z kolei opiera się na domniemaniu konstytucyjności każdej ustawy. Pat trwa.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje