Kuba Wojewódzki i ks. Adam Boniecki na 19. Przystanku Woodstock

Gośćmi Akademii Sztuk Przepięknych na 19. Przystanku Woodstock w Kostrzynie nad Odrą byli dzisiaj showman Kuba Wojewódzki i ksiądz Adam Boniecki. W specjalnie przygotowanym do tego celu namiocie Wojewódzki i Boniecki rozmawiali z przystankowiczami o religii i polityce.


Reklama

Prowadzący najpopularniejszy talk-show w Polsce Kuba Wojewódzki mówił o karierze w zawodzie dziennikarza i polityce, goszczący w ASP dwie godziny później wieloletni redaktor naczelny "Tygodnika Powszechnego" ks. Boniecki wyjaśniał swoje poglądy na temat religii oraz wiary i mówił o powołaniu do bycia księdzem.

Idąc dzisiaj rano w tłumie osób wchodzących na wzniesienie, gdzie znajduje się namiot Akademii Sztuk Przepięknych na 19. Przystanku Woodstock, można było odnieść wrażenie, że przyjeżdża główna gwiazda tego festiwalu.

Namiot już na pół godziny przed pojawieniem się Kuby Wojewódzkiego był wypełniony po brzegi. Setki osób siedziały na słońcu i oglądały relację na żywo ze spotkania na telebimie.

Boniecki: WOŚP to wielki czyn miłości bliźniego

- Nikt na razie nie powiedział, że jestem gejem, Żydem i należę do PO, więc jest dobrze - zaczął Wojewódzki.

- Polacy dali się podzielić jak bydło: jedni są z jednej strony, drudzy z drugiej. Ja w ogóle nie lubię przyklejania etykietek - powiedział, gdy prowadzący poprosił o skomentowanie słów, że na 19. Przystanku Woodstock "odbywa się tresura lemingów".

- Media prawicowe przyklejają gębę temu miejscu, na przykład porównując Przystanek z Open’erem: że tam jeździ fajna młodzież, która zrobi kariery, a tu jest jakieś getto. Ja też miałem jadąc do Kostrzyna obawy, ale jak was widzę, to już ich nie mam - powiedział Kuba Wojewódzki zwracając się do zebranych przystankowiczów. - To jest nasz kraj i nie odbiorą nam tego! - dodał, wywołując falę oklasków.

Ksiądz Adam Boniecki nazwał Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy "wielkim czynem miłości bliźniego" i wyraził ubolewanie, że polski Kościół "nie w pełni przekonał się do tej idei".

Przystankowicz: Wojewódzki powinien isć do więzienia

Tak, jak w przypadku każdego spotkania w ramach Akademii Sztuk Przepięknych, dużą część spotkania z zaproszonymi gośćmi stanowiła dyskusja z publicznością.

W jej trakcie padały głosy bardzo krytyczne. Wojewódzkiego przystankowicze krytykowali za znieważenie flagi czy "perfidny sposób" potraktowania Pawła Kukiza w jego programie.

- TVN dostał karę 100 tysięcy złotych (w rzeczywistości była to kwota ponad 400 tys. złotych - przyp. red.) , a powinien miliard - stwierdził przystankowicz, dodając, że jego zdaniem Wojewódzki powinien iść do więzienia.

- Ja tego nie zrobiłem, uległeś propagandzie. Zapytałem swoich gości, czy byliby w stanie to zrobić, oni powiedzieli, że tak. Ja się odciąłem od tego - tłumaczył się Wojewódzki. - Rozmowa dotyczyła problemu psich kup. W Szwajcarii taka akcja zwróciła uwagę na problem, a w Polsce wywołała oburzenie, że flaga została zbezczeszczona - dodał prowadzący program "Kuba Wojewódzki".

Jak się czujesz jako najbardziej hejtowana osoba w Polsce? - padło pytanie z sali. - Cieszę się, że mam spolaryzowaną publiczność: dużo zwolenników i dużo zagorzałych przeciwników. To mnie napędza. Moje życie w 50 proc. sponsorują hejterzy (osoby wygłaszające nieprzychylne opinie, przede wszystkim w internecie - przyp. red.) - powiedział.

Ks. Boniecki musiał m. in. tłumaczyć przystankowiczom podejście Kościoła do in vitro i sprawy dochodzenia przez Kościół praw do zabranych majątków.

Boniecki: Każdy ma jakiegoś boga

Dlaczego polscy biskupi to taki nienaruszalny beton? - zapytał ktoś z publiczności. - To jest taki obraz wytworzony przez media, ale pewnie jest też jakiś rzeczywisty powód, że taki obraz się wytworzył. Ja sam tak długo pracowałem z jednym biskupem, który został później papieżem, że myślałem, iż wszyscy biskupi to wspaniali ludzie. Ale tak nie jest, biskupi nie są tutaj wyjątkiem - powiedział ks. Boniecki.

Ks. Boniecki poruszył na Przystanku Woodstock temat wiary w Boga i religii. Według Bonieckiego, nie powinno się pytać, czy ktoś wierzy w Boga, ale w jakiego Boga wierzy. - Każdy ma jakiegoś boga. Dla kogoś może być to nicość, dla kogoś przyjemność, przyjemne wykorzystanie czasu. Każdy tworzy sobie jakieś centrum swojego życia; coś, wokół czego je porządkuje - mówił ks. Boniecki.

- Religia budzi emocje, ale zwykle nie kłócimy się o wiarę, tylko o opakowanie, o strategię polityczną. Ksiądz Rydzyk uważa, że Kościół jest oblężoną twierdzą; wszystko, co poza, jest wrogiem i należy w to godzić. Środowisko "Tygodnika Powszechnego" uważa, że istotne dla katolika jest, by wychodzić do ludzi, otwierać się na świat. Idźcie i bądźcie świadkami - tak Boniecki odpowiedział na pytanie, dlaczego trudno, żeby nawet, gdy spotkają się tylko dwie osoby, nie spierać się o sprawy religijne.

Wojewódzki: Platforma oszukała ludzi

Wojewódzki mówił o muzyce, ale przede wszystkim krążył wokół tematów politycznych. Skrytykował Platformę Obywatelską za oszukanie ludzi, którzy na nią głosowali, ponieważ miała wprowadzić instytucję związków partnerskich i inne liberalne zmiany.

- To nie jest partia liberalna, Janusz Palikot też myśli tylko o swojej popularności. Nie pójdę na wybory, bo nie mam na kogo głosować. Chciałbym zobaczyć miny polityków, jak frekwencja wyniesie 20 proc. i wiadomo, kto wtedy wygra. Może zrozumieją, że wyborców nie można zwodzić, najpierw zapowiadając liberalne reformy, a później robiąc coś innego  - mówił.

- Zobaczyłem informację o tym, że zlikwidowano suwalskie podziemie narkotykowe, a w środku przeczytałem, że dwóch chłopaków zatrzymano z jointami. Taki jest ten kraj - powiedział, wywołując entuzjazm zebranych w namiocie przystankowiczów.

- Ja zostałem oskarżony o rasizm i mizoginizm, a teraz prokurator w Białymstoku umorzył postępowanie w sprawie osób podejrzanych o malowanie  na mieście swastyk, stwierdzając, że to symbol szczęścia - dodał.

Wczoraj z przystankowiczami rozmawiał m. in. Piotr Metz, dziennikarz muzyczny, znawca twórczości zespołu "The Beatles" i wieloletni dyrektor muzyczny Radia RMF FM.

- Jestem pod wielkim wrażeniem tych młodych ludzi - powiedział w rozmowie z INTERIA.PL po spotkaniu w ASP. - Nie bardzo byłem pewien, czy w ogóle to, co mam do powiedzenia, będzie interesujące, ale jestem teraz po wyjściu stamtąd wprost zszokowany tym, jak się przystankowicze rzeczywiście interesują światem. Pozytywnie zaskoczył mnie też poziom ich pytań - dodał.

Akademia Sztuk Przepięknych już po raz siódmy

Zorganizowana już po raz siódmy na Przystanku Woodstock Akademia Sztuk Przepięknych to miejsce, w którym autorytety z różnych dziedzin życia spotykają się, by porozmawiać z młodymi ludźmi na ważne tematy społeczne. Przystankowicze mają możliwość zadawania pytań z sali, co stanowi główną część każdego ze spotkań.

W tym roku w specjalnie postawionym namiocie na wzgórzu powyżej głównej sceny festiwalowej pojawili się już założyciel WOŚP i pomysłodawca Przystanku Woodstock Jurek Owsiak, Krzysztof Skiba z zespołu Big Cyc, a także generał Roman Polko.

Jutro gośćmi Akademii Sztuk Przepięknych będą muzyk Emir Kusturica, seksuolog Zbigniew Lew-Starowicz i dziennikarz Grzegorz Miecugow.

Ponad 100 tys. osób przyjechało do Kostrzyna nad Odrą na 19. Przystanek Woodstock - festiwal muzyczny organizowany przez Fundację Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Impreza potrwa do niedzieli.

Mateusz Lubiński, Kostrzyn nad Odrą

Obserwuj tego autora na Twitterze

Szczegółowe informacje na temat programu tegorocznej Akademii Sztuk Przepięknych znajdziecie tutaj.

Portal INTERIA.PL jest patronem medialnym Przystanku Woodstock

Przystanek Woodstock wystartował! Relacja z pierwszego dnia festiwalu

Przystanek Woodstock 2013 - zobacz nasz raport specjalny!

Pobierz szczegółowy informator Przystanku Woodstock 2013

Sprawdź nasz festiwalowy przewodnik

Sprawdź prognozę pogody dla Przystanku Woodstock

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy