Na chwilę przed śmiercią zdołała wysłać SMS-a. "O mój Boże..."

14-latka z Michigan w USA została zamordowana w ubiegłym tygodniu po tym, jak została napadnięta, kiedy spacerowała ze swoim psem. Chwilę przed swoją śmiercią zdołała wysłać SMS-a do swojego chłopaka. Historię opisuje "The Washington Times".

"O mój Boże, chyba mnie ktoś porywa" - napisała 14-latka. Jej ciało zostało znalezione kilka godzin później przy ścieżce spacerowej. Pies dziewczyny czuwał przy jej zwłokach.

Reklama

Policja nadal poszukuje mordercy. Funkcjonariusze gromadzą informacje, które pomogą go odnaleźć.

W pobliżu miejsca śmierci dziewczyny świadkowie widzieli dwa pojazdy. Jeden z nich do szary van, a drugi to biało-niebieski motocykl. Nie jest wykluczone, że morderca nie działał sam, a na miejsce morderstwa dotarł którymś z tych pojazdów.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje