Nie żyje słynna prezenterka. Joan Rivers miała 81 lat

Córka Joan Rivers, Melissa, poinformowała o śmierci swojej matki. Znana amerykańska prezenterka telewizyjna i aktorka miała 81 lat. O jej śmierci informuje BBC.

Rivers w ubiegłym tygodniu przeszła zabieg na strunach głosowych, w trakcie którego nagle przestała oddychać. Przez wiele dni jej stan był krytyczny. Gwiazda zmarła w otoczeniu rodziny i przyjaciół.

Reklama

- Największą radością dla mojej matki, było sprawianie, aby ludzie się śmiali. I choć w tym momencie to trudne, to wiem, że jej ostatnim życzeniem byłoby to, aby wszyscy wkrótce znów się śmiali - powiedziała jej córka Melissa.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje