Niemowlę uwięzione pod zwłokami swojego ojca

Do ogromnej tragedii doszło w Luizjanie (USA). Okazało się, że 11-miesięczna Betty Jean Fields przez prawie trzy dni była uwięziona pod zwłokami swojego ojca. Dziecko zostało już przewiezione do szpitala, tam dziewczynka otrzymała niezbędną pomoc. O sprawie pisze "Sky News".

Niemowlę zostało przewiezione do szpitala w Shreveport. Na ciele miało pęcherze, a także sińca po prawej stronie czoła, w miejscu, w którym jego głowa stykała się ze ścianą. Dziewczynka najprawdopodobniej doznała także udaru mózgu.

Reklama

43-letni Jason Fields zmarł w wyniku nagłego zawału serca w swoim rodzinnym domu w Luizjanie.  Koroner potwierdził, że mężczyzna miał już wcześniej problemy z sercem.

Do odkrycia doszło w ubiegły piątek, kiedy brat dziewczynki pobiegł do domu sąsiadów i poinformował ich, że jego tata chyba nie żyje. Dlaczego chłopiec zauważył to dopiero po kilku dniach - tego na razie nie wiadomo.

Matka dzieci przebywała w więzieniu, jednak została zwolniona warunkowo, aby móc się zająć małą dziewczynką i jej bratem.

Rodzina w rozmowie z mediami wyznaje, że pojawiły się wśród nich mieszane odczucia. Cieszą się, że dziewczynka przetrwała i jednocześnie są w żałobie z powodu śmierci jej ojca.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje